Copy LinkXFacebookShare

Podpalił stóg. Nie wiedział, dlaczego to zrobił

Policjant, choć był już po służbie, namierzył i zatrzymał sprawcę podpalenia sterty balotów słomy. To kolejny już w tym roku młodzieniec, który będzie odpowiadał za straty wyrządzone rolnikom.

Gdy 27 lipca asp. szt. Jacek Jakubik, kierownik Referatu Dochodzeniowo-Śledczego Komisariatu Policji w Chojnie (pow. gryfiński, woj. zachodniopomorskie), podróżował swoim prywatnym samochodem drogą pomiędzy miejscowościami Lisie Pole – Nawodna, w pewnym momencie zauważył na poboczu pojazd marki Renault oraz młodego mężczyznę, który biegł przez pobliskie pole.

"Sprinter" ten wsiadł do swojego pojazdu po czym szybko ruszył w kierunku miejscowości Nawodna. Wówczas Jakubik podjechał bliżej oraz spojrzał w kierunku pola, z którego biegł młodzieniec. Tam paliła się już sterta ułożona ze słomianych balotów.

Policjant niezwłocznie udał się za wspominamy pojazdem i w Nawodnej zauważył, że wjeżdża on na jedną z posesji, a później wysiada z niego kierowca i nerwowo zamyka bramę wjazdową. Funkcjonariusz okazał mu legitymacje służbową oraz wydał polecenie, by ten się zatrzymał. Młodzieniec początkowo był zaskoczony. Kiedy usłyszał o co chodzi, przyznał się do podpalenia sterty, lecz nie potrafił powiedzieć, dlaczego to zrobił.

O całym zajściu asp. szt. Jakubik niezwłocznie poinformował dyżurnego KP w Chojnie, który to z kolei zawiadomił odpowiednie służby, a także skierował na miejsce patrol w celu przetransportowania sprawcy podpalenia do komisariatu. Teraz mundurowi prowadzą postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!