Copy LinkXFacebookShare

Podpalacze zatrzymani. Jeden terroryzował wieś od dawna

Policjanci zatrzymali 62-letniego mieszkańca gminy Łabowa (Małopolskie) podejrzanego o podpalenie budynków gospodarczych w swojej miejscowości. A sulechowscy stróże prawa ujęli recydywistę, który podpalił obiekt gospodarczy, a wobec sąsiadów kierował groźby karalne.

2 sierpnia nad ranem oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu otrzymał zgłoszenie o palących się zabudowaniach gospodarczych na terenie gminy Łabowa. We wskazane miejsce natychmiast został skierowany patrol, który zatrzymał 62-letniego mężczyznę podejrzewanego o podpalenie zagrody.

Na miejscu w trwającej ponad 4 godziny akcji ratowniczej brało udział 8 zastępów strażaków.

"W efekcie pożaru całkowitemu zniszczeniu uległa stodoła, drewutnia oraz budynek gospodarczy, w którym znajdował się drób hodowlany. Ponadto w wyniku oddziaływania wysokiej temperatury uszkodzona została elewacja pobliskiego budynku mieszkalnego. Wstępnie straty oszacowano na kwotę 100 tysięcy złotych" – podaje nowosądecka KMP.

Oprócz policjantów w śledztwo włączono biegłego sądowego z zakresu pożarnictwa. Razem przeprowadzili czynności mające na celu wyjaśnienie przyczyn i okoliczności tego pożaru.

"62-latek usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych pod adresem właścicieli zabudowań. Funkcjonariusze zwrócili się do Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu, a ta z kolei do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do tego wniosku i jego decyzją mężczyzna w oczekiwaniu na wyrok najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie" – wskazuje KMP.

Tymczasowym aresztowaniem po decyzji sądu został również objęty 29-letni mieszkaniec gminy Sulechów (pow. zielonogórski, woj. lubuskie). Jest znany policjantom, wcześniej notowany i karany za podkładanie ognia.

Dzień przed zatrzymaniem opuścił zakład karny, w którym odsiadywał półroczny wyrok właśnie za podpalenia m.in. budynków, łąk i pomieszczeń gospodarczych.

"Sulechowscy policjanci wiedzieli, że mężczyzna opuszcza areszt, dlatego monitorowali sytuację w jego otoczeniu i dzięki temu bardzo szybko uzyskali informacje, że ponowie odgraża się sąsiadom. Gdy okazało się, że podpalił budynek na swojej posesji, a następnie groził innymi podpaleniami, mundurowi zadziałali natychmiast" – relacjonuje zielonogórska KMP.

29-latek usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych, a ponadto odpowie za naruszenie sądowego zakazu zbliżania się do sąsiadów. Za to przestępstwo według kodeksu karnego grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu