Copy LinkXFacebookShare

Podlasie mówi „nie” uprawom GMO

Zarząd Podlaskiej Izby Rolniczej po kolejnej analizie projektu zmiany ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych stanowczo sprzeciwia się wprowadzeniu upraw GMO na terytorium Polski – również umożliwienia ich prowadzenia w specjalnej strefie.

Rolniczy samorząd z Podlasia przypomina, że obecnie w Polsce nie prowadzi się upraw GMO. W myśl zapisów prawa UE państwa członkowskie mają jednak swobodę decydowania, czy chcą u siebie upraw genetycznie modyfikowanych.

PIR obawia się, że po wejściu w życie wspomnianej ustawy areał upraw GMO w kraju drastycznie wzrośnie.

"Dopuszczenie GMO, nawet jako doświadczalnictwa, stwarza furtkę, która z biegiem czasu – jak pokazuje historia innych państw – pozwala na wprowadzenie tych upraw na masową skalę. Dlatego uważamy, że polski rząd powinien utrzymać ustawowy zakaz upraw roślin GMO” – argumentuje izba.

Zdaniem rolniczego samorządu GMO może mieć istotne znaczenie dla kształtu rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego Polski.

Wbrew często spotykanym opiniom, że "rolnicy zawsze produkowali GMO”, to jednak z organizmami genetycznie modyfikowanymi zaczęto eksperymentować w laboratoriach około 30 lat temu, a z GMO w rolnictwie i "na talerzu" mamy do czynienia od zaledwie 17 lat.

"Trudno więc dziś ocenić długotrwały wpływ roślin genetycznie modyfikowanych na środowisko i na nasze zdrowie. Czas obserwacji jest bowiem zbyt krótki, co nie pozwala ocenić skutków długotrwałej diety zawierającej GMO ani jej wpływu na kolejne pokolenia” – wskazuje PIR.


Jak wymienia, GMO oprócz potencjalnych zagrożeń zdrowotnych, może oznaczać także kłopoty natury środowiskowej i o charakterze społeczno-ekonomicznym.

"Te ostatnie wydają się najpoważniejsze! Będą się wiązały z eliminacją tradycyjnego modelu rolnictwa i wzrostem bezrobocia na wsi, latyfundyzacją obszarów rolnych, uzależnieniem rolników od dostaw opatentowanego ziarna siewnego, zapaścią rolnictwa ekologicznego, etc. Ponadto, grozi nam utrata rynków zbytu w Europie, gdzie mamy obecnie pozycję lidera w produkcji zdrowej i smacznej żywności. Na naszą produkcję rolną jest popyt, zaś żywność wytwarzana z upraw GMO nie znajduje zbytu w Europie” – przekonuje na koniec podlaski samorząd.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!