Copy LinkXFacebookShare

Plantatorzy czarnej porzeczki zablokowali ważną drogę krajową

Punktualnie o godz. 10 w środę kilkudziesięciu producentów czarnej porzeczki z terenu województwa lubelskiego, mazowieckiego i podlaskiego wyszło na drogę krajową numer 19 w miejscowości Kózki na Mazowszu.

W ten sposób protestują przeciwko dramatycznie niskim cenom skupu owoców. – Ceny w skupach są skandalicznie niskie. Bo jak inaczej nazwać oferowane 35 gr za kilogram owoców czarnej porzeczki, podczas gdy koszt wyprodukowania oscyluje w granicach 2 zł/kg? – pyta Wiesław Rypina, przewodniczący komitetu protestacyjnego producentów owoców miękkich.

Winą za trudną sytuację obarcza nie tylko przetwórnie, które zaniżają ceny, ale również ministra rolnictwa Marka Sawickiego.

– Minister obiecał w zeszłym roku, że wprowadzi mechanizmy regulujące ceny skupu płodów rolnych. Producentom owoców miękkich obiecano także umowy kontrakcyjne z gwarantowanymi cenami skupu przynajmniej pokrywającymi koszty produkcji. Obiecano również wprowadzenie funduszu stabilizacyjnego. Niestety to były tylko obietnice, które nie zostały spełnione – zaznacza Rypina.

Plantatorzy całą sytuacją postanowili zainteresować premier Ewę Kopacz. W liście skierowanym do szefowej rządu domagają się "interwencji na rynku skupu owoców czarnej porzeczki". Zwracają uwagę, że drugi rok z rzędu są "zmuszani do sprzedaży owoców po drastycznie zaniżonych cenach nie pokrywających w minimalny sposób kosztów produkcji".

Niestety, do dziś nikt z rządu nie podjął rozmów. – Politycy kompletnie nie interesują się nami i naszymi rodzinami, które znalazły się na skraju wyczerpania – żali się przewodniczący komitetu protestacyjnego.

"Oczekujemy podjęcia szybkich działań ze strony pana ministra i doprowadzenie do partnerskiej współpracy między przetwórniami i producentami owoców czarnej porzeczki" – apelują plantatorzy.

Wśród całej listy postulatów znajduje się ten dotyczący cen. "Biorąc pod uwagę skalę produkcji i koszty produkcji oceniamy, iż w obecnym roku cena minimalna porzeczki czarnej to 2 zł/kg" – podkreślają protestujący.

Żeby zmusić przetwórnie do "urealnienia" cen skupu czarnej porzeczki, kilkanaście dni temu komitet protestacyjny oraz Krajowe Stowarzyszenie Plantatorów Czarnych Porzeczek z siedzibą w Siemiatyczach zaapelowało do plantatorów w całym kraju, aby ci zaprzestali zbiorów.

"Do zbiorów powrócimy po przywróceniu cen nieuwłaczających godności plantatora" – twierdzi stowarzyszenie.

KSPCP podkreśla, że Polska jest największym na świecie producentem owoców czarnej porzeczki i najważniejszym dostawcą tych owoców na rynki międzynarodowe (produkujemy 57 proc. porzeczek czarnych w skali Europy i blisko 53 proc. na świecie).

"Pomimo tak dużej produkcji, polscy plantatorzy nie mieli do tej pory żadnego realnego wpływu na rynek owoców i produktów wytwarzanych z czarnych porzeczek" – podkreśla organizacja.

[WIDEO] Z naszą kamerą byliśmy w Kózkach. Zobacz, co mówili producenci owoców

Protest w Kózkach ma spokojny przebieg. Plantatorzy oraz członkowie ich rodzin przechodzą przez przejście dla pieszych i w ten sposób blokują ruch. Co 30 minut schodzą jednak z jezdni, żeby przepuścić pojazdy jadące krajową "dziewiętnastką", która łączy Lublin z Białymstokiem.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!