Copy LinkXFacebookShare

Plaga kradzieży w gospodarstwach. Znikają maszyny i zwierzęta

Maszyny, konie, opony i akumulatory od ciągników, siodła jeździeckie – m.in. takie łupy w ostatnim czasie pozyskali rabusie z gospodarstw w całej Polsce. Najkrócej cieszył się złodziej traktora.
 
20-latek w Wielonku (pow. szamotulski, woj. wielkopolskie) ukradł ciągnik rolniczy z wózkiem inwentarzowym.

Zaalarmowani policjanci sprawdzili dukty leśne i znaleźli maszynę z mieszkańcem gminy Pniewy za kierownicą. Miał 0,96 promila alkoholu w organizmie.

"20-latek został zatrzymany, a ciągnik rolniczy wrócił do właściciela. Gdy podejrzany o kradzież wytrzeźwiał, został przesłuchany i usłyszał zarzuty kradzieży oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do zarzucanych czynów" – podała Komenda Powiatowa Policji w Szamotułach.

Na terenie powiatu gorzowskiego (woj. lubuskie) z dwóch zagród skradziono kuca oraz klacz i źrebaka. Stróże prawa szybko rozwikłali i tę zagadkę.

Okazało się, iż 27-letni mieszkaniec powiatu gorzowskiego postanowił zabrać konie z posesji właścicieli, a następnie zostawić je na tyłach ogrodu swoich niczego nieświadomych dziadków.

Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty kradzieży, do których się przyznał. Łączna wartość odzyskanych koni to 4,5 tysiąca złotych.


Policjanci z Płońska (woj. mazowieckie) pojechali do miejscowości Siedlin, gdzie czujny gospodarz przy jednej z posesji zauważył podejrzany pojazd. W aucie siedziało dwóch mężczyzn: 36- i 27-latek z powiatu płockiego.

Obaj byli wyraźnie zdenerwowani, w rozmowie z funkcjonariuszami zgodnie oświadczyli, że przyjechali na ryby. Auto zostało przeszukane – były w nim nożyce do cięcia metalu i inne narzędzia.

A gdy mundurowi sprawdzili teren przy posesji okazało się, że niedaleko samochodu, przy bramie, leżą przygotowane do załadowania na samochód kompletne koła od ciągnika rolniczego, 5 dużych opon od traktora i kombajnu, a także złom.

Do stróżów prawa z sulęcińskiej (woj. lubuskie) komendy zgłosił się natomiast mężczyzna informując, że został okradziony m.in. z poroży, siodeł końskich, kantarów, kosiarki oraz innych przedmiotów (za łącznie ponad 23 tys. zł).

Śledczy odwiedzili kilkanaście punktów skupu poroży i dotarli do 29-latka, który próbował wzbogacić się właśnie przez sprzedaż myśliwskich łupów.


W toku kolejnych czynności kryminalni ustalili, że część rzeczy pochodzących z kradzieży mężczyzna zakopał w lesie. Mieszkaniec gminy Torzym usłyszał zarzut.

Nie uniknie odpowiedzialności również 6 osób w wieku od 28 do 39 lat, zatrzymanych przez policjantów ze Środy Śląskiej. Mieli dokonywać włamań do różnych obiektów. A żeby realizować swoje cele, dewastowali budynki i uszkadzali maszyny rolnicze.

Ich łupem padły m.in. akumulatory do kombajnu i ciągników, ładowarka do wózka widłowego, elektronarzędzia, metalowe płyty ogrodzeniowe i przewody elektryczne.

Wartość strat oszacowano na ponad 200 tys. złotych. Część "fantów" stróżom prawa udało się odzyskać.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!