Copy LinkXFacebookShare

Pirymifos metylowy zabił miliony pszczół. Przyczynił się do tego człowiek

Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach zakończył badania próbek pszczół, zatrutych w Chmielniku pod Rzeszowem. Ustalono, że zastosowano silny insektycyd, a do śmierci owadów przyczynił się człowiek.

Do zdarzenia doszło 19 września w przydomowej pasiece Rafała Szeli. W wyniku ostrego zatrucia, w ciągu niespełna kilku godzin zginęło blisko 2,5 miliona pszczół z 66 rodzin. Co ciekawe, ucierpiała tylko jedna pasieka w okolicy.

21 września zebrała się, powołana przez Urząd Gminy Chmielnik, komisja ds. potwierdzenia ostrego zatrucia pszczół. Podczas oględzin jednoznacznie potwierdzono ostre zatrucie pszczół oraz wykluczono występowanie innych chorób.

– Komisja pobrała próbę do badań toksykologicznych, która została zgodnie z obowiązującymi przepisami opatrzona protokołem, zapakowana, zaplombowana i zamrożona. Osobiście zawiozłem ją do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach, który jest akredytowanym instytutem badawczym – mówi Szela.

Na podstawie badań toksykologicznych stwierdzono obecność trzech substancji aktywnych. Dwie z nich są pochodnymi leku, zastosowanego z przepisu lekarza weterynarii, do zwalczania Varroa Destructor. Ten pasożyt powszechnie występuje w całej populacji pszczoły miodnej i konieczne jest jego systematyczne zwalczanie.

Trzecia substancja jest zupełnie niezwiązana z pszczelarstwem. Jak czytamy w sprawozdaniu z badań PIW w Puławach to insektycyd bardzo toksyczny dla pszczół. Pirymifos metylowy, bo o nim mowa, to silna substancja do zwalczania insektów magazynowych. Nie może być stosowana w pracach polowych.


– To właściwie jedyna możliwa przyczyna zatrucia naszej pasieki. Zawartość pirymifosu metylowego ponad siedmiokrotnie przewyższa spodziewane maksimum, przyjęte przez PIW do badań. Pozostałe substancje polekowe nie mogły stanowić jakiegokolwiek zagrożenia dla pszczół – mówi pszczelarz.

– Niestety, wszystkie okoliczności wskazują na celowe działanie osób trzecich. Zastosowanie substancji zgodnie z jej przeznaczeniem, w zamkniętym pomieszczeniu, całkowicie wyklucza możliwość wtargnięcia naszych pszczół i przypadkowego zatrucia. Mam nadzieję, że policyjne dochodzenie przyczyni się do wyjaśnienia sprawy – dodaje Szela.

Pan Rafał poniósł ogromne straty i sięgające 100 tys. złotych. Dramat milionów owadów zjednoczył nie tylko pszczelarzy. Trwa zbiórka uruchomiona na www.pomagam.pl/pasiekarafalszela  Dzięki życzliwości setek osób od 5 października udało się zebrać już ponad 21 tys. złotych.
 

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”

Alarm dla producentów trzody, obawy hodowców, ASF, ASF na Węgrzech, afrykański pomór świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja
Aktualności

Alarm dla producentów trzody. ASF na Węgrzech w stadzie świń