Pijany traktorzysta spowodował groźny wypadek i uciekł
policja_radiowoz_sprinter_ad35d623
Kierujący ciągnikiem rolniczym, wyjeżdżając z posesji na drogę krajową, wymusił pierwszeństwo przejazdu na jadącym prawidłowo motocyklu. Prowadzący jednoślad mężczyzna został przewieziony do szpitala w Zamościu.
W całej sprawie najbardziej bulwersuje to, że kierowca ciągnika był kompletnie pijany (w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu), a w dodatku jechał niezarejestrowanym ciągnikiem, na dodatek bez uprawnień.
Do wypadku doszło 5 kwietnia w miejscowości Wielącza (pow. zamojski, woj. lubelskie). Jak ustalili mundurowi, tuż przed godz. 22 kierujący ciągnikiem rolniczym, 33-letni mieszkaniec gminy Szczebrzeszyn wyjeżdżając z terenu posesji na drogę krajową nr 74 uderzył w motocykl, którym kierował 28-letni mieszkaniec Zamościa.
Kierujący ciągnikiem po uderzeniu w motocykl odjechał z miejsca zdarzenia. Jednak dzięki pomocy świadków szybko został zatrzymany. Przebywał na posesji oddalonej od miejsca zdarzenia o około 500 metrów. Tłumaczył się, że jadąc ciągnikiem usłyszał stukniecie jednak nie sądził, że uderzył w motocykl, dlatego też kontynuował jazdę.
Policjanci zbadali trzeźwość traktorzysty. W organizmie miał ponad dwa promile alkoholu. Ponadto 33-latek nie posiadał uprawnień do kierowania tego typu pojazdami, a ciągnik nie był zarejestrowany. Został zatrzymany w policyjnym areszcie – informuje Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie.
Za naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, spowodowanie wypadku oraz prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, na dodatek bez wymaganych uprawnień i dokumentów odpowie przed sądem.
[WIDEO] Zderzenie ciągnika i samochodu osobowego | źródło: terazKrosno.pl
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
