Pijani traktorzyści w akcji. Jeden uciekał, drugi miał "nieistniejący" ciągnik

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
26-05-2019,15:00 Aktualizacja: 26-05-2019,10:30
A A A

Ucieczką próbował ratować się przed policyjną kontrolą pijany traktorzysta w podkieleckim Wilkowie (woj. świętokrzyskie). Po spożyciu alkoholu prowadził też ciągnik rolniczy mężczyzna w gminie Bisztynek (pow. bartoszycki, woj. warmińsko-mazurskie).

Wieczorem 21 maja w Wilkowie policjanci z drogówki Komendy Miejskiej Policji w Kielcach zauważyli jadący "wężykiem" po drodze publicznej ciągnik rolniczy. Postanowili ustalić, jaki jest powód takiej jazdy i dali sygnały do zatrzymania.

gmina Kołbiel, alkohol, przestępstwo, kobieta spadła z błotnika traktora

Kobieta spadła z traktora. Miała ponad 3 promile

Widok pokrwawionej kobiety na jezdni przeraził mieszkańców jednej z miejscowości w gminie Kołbiel (pow. otwocki, woj. mazowieckie). Podróżna spadła z błotnika traktora. Była pijana, podobnie jak jej mąż prowadzący pojazd. Natychmiast...
"Jednak będący za kierownicą ciągnika ani myślał się zatrzymać i postanowił uciekać polną drogą. Pościg nie trwał jednak długo i traktor został zatrzymany" - opisuje kielecka KMP.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego 26-letni traktorzysta miał trudności z opanowaniem maszyny, dał policyjny alkomat. Badanie wykazało, że kierujący miał ponad 3,2 promila w organizmie.

"Ale jak ustalili mundurowi, to nie pierwszy taki jego wyczyn. Mężczyzna miał zatrzymane przez sąd uprawnienia, gdyż niedawno również usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, co zapewne zostanie uwzględnione na kolejnej rozprawie" - wskazują kieleccy stróże prawa.

Tego samego dnia policjanci z posterunku w Bisztynku na jednej z dróg powiatowych zauważyli ciągnik rolniczy bez tablic rejestracyjnych. Po zatrzymaniu okazało się, iż kierujący był wyraźnie pijany - w jego organizmie było blisko 1,5 prom. alkoholu.

KAS, bimber, nielegalny alkohol, produkcja bimbru w lesie, podlaskie, małopolskie

Nielegalny alkohol lał się strumieniami. Policjanci uderzyli w bimbrowników

Aparaturę do domowej produkcji alkoholu etylowego, ponad 330 litrów zacieru oraz 18 litrów gotowego produktu zabezpieczyli w sumie policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą z Komendy Powiatowej Policji w Lipsku (woj....
Ponadto traktor nie zaistniał w ogóle w rejestrach, bo - jak powiedział funkcjonariuszom mężczyzna - "kupił go jakieś 20 lat temu, nigdy nie zarejestrował i nie opłacał obowiązkowego ubezpieczenia OC". A jakby tego było mało, po sprawdzeniu danych 44-latka w policyjnych systemach wyszło, że nie ma on prawa jazdy, bo przed laty zostało mu one zatrzymane właśnie za kierowanie w stanie nietrzeźwości.

"Teraz odpowie za przestępstwo kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości i wykroczenia, tj. kierowania pojazdem niedopuszczonym do ruchu i kierowanie bez uprawnień. Za przestępstwo grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności i zakaz kierowania pojazdami mechanicznym na okres co najmniej 3 lat. Kolejną dolegliwością, z którą musi liczyć się mężczyzna, jest świadczenie pieniężne w kwocie co najmniej 5 tys. zł, na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej" - podaje Komenda Powiatowa Policji w Bartoszycach. 

Do tego za wykroczenia grozi mężczyźnie kara grzywny w kwocie do 5 tysięcy złotych. 44-latek musi liczyć się również z konsekwencjami, jakie wyciągnie wobec niego Fundusz Gwarancyjny z tytułu nieopłacenia obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement