Pieczone prosię w bagażu Gruzina. „Nie wypada przyjeżdżać z pustymi rękami”
prosbaga1_fot._kas_7649dedd
8-kilogramowe pieczone prosię w swoim bagażu podręcznym przywiózł z Tbilisi obywatel Gruzji. Fot. KAS
Zaskakującego odkrycia dokonali funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) w bagażu przybyłego do Polski obcokrajowca. Wewnątrz było bowiem przyrządzone prosię.
„Myśleliśmy, że nic nas już nie zaskoczy… a jednak! 8-kilogramowe pieczone prosię w swoim bagażu podręcznym przywiózł z Tbilisi obywatel Gruzji. Podróżny tłumaczył, że miało być prezentem dla znajomych, bo – jak powiedział – nie wypada przyjeżdżać przecież do znajomych z pustymi rękami” – czytamy na facebookowym profilu KAS.
Funkcjonariusze z mazowieckiej KAS zatrzymali ten towar, który miał być następnie zutylizowany.
Warto przypomnieć, że na teren UE nie możemy przywozić żywności pochodzenia zwierzęcego: mięsa, wędlin, nabiału. Takie produkty mogą zawierać bowiem patogeny wywołujące choroby zakaźne u zwierząt, dlatego na granicy trzeba umieścić je w specjalnych pojemnikach. Wyjątkiem są żywność dla niemowląt i produkty spożywcze używane ze względów zdrowotnych.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
