Copy LinkXFacebookShare

OPZZ ma trzy recepty na uzdrowienie sytuacji w rolnictwie

– Najważniejsze dla polskiej wsi jest oddłużenie gospodarstw rolnych, odtworzenie produkcji trzody chlewnej w zlikwidowanych gospodarstwach i walka z ASF – przekonuje Sławomir Izdebski, przewodniczący rolniczego OPZZ.

Jak mówił, nie da się uzdrowić sytuacji w polskim rolnictwie, bez szeroko rozumianego oddłużenia. Ocenił, że PiS nie spełnił postulatu, który niósł na swoich sztandarach.


Dodał, że chodzi m.in. o zmianę obowiązującej ustawy o oddłużeniu rolników. Zaproponował, by wykreślić z niej przepisy dotyczący braku pomocy dla gospodarzy w sytuacji, gdy przeciw nim toczą się sprawy cywilne lub mają dotyczenia z syndykiem lub komornikiem. Jak mówił szef rolniczego OPZZ, kolejnym problemem są egzekucje rolnicze.

Izdebski zauważył, że za czasów PiS kilka tysięcy gospodarstw rodzinnych zlikwidowano, głównie z powodu ASF. – Ale jak się dzisiaj okazuje, nie było takiej potrzeby, by rolnikom wybijać stada, bo wszyscy mówią jednogłośnie, że wektorem choroby są dziki i je trzeba odstrzelić, a nie zdrowe świnie rolnika – argumentował.

Jego zdaniem, by uzdrowić sytuację, te gospodarstwa, które przestały produkować trzodę powinny dostać realną pomoc od rządu, żeby mogły wznowić produkcję.

– By dziś odbudować stada trzody i gospodarstwa, trzeba m.in. wprowadzić zakaz wydawania pozwoleń na budowę wielkoprzemysłowych chlewni przez koncerny mięsne, a ułatwić budowanie chlewni i obór rodzinnym gospodarstwom – uważa Izdebski.


– Jeżeli chodzi o walkę z ASF, to trzeba przede wszystkim zlikwidować dziki. Jesteśmy bodaj jedynym krajem w Europie, który nie stosuje pasz dla dzikiej zwierzyny, czyli nie sypie tzw. pasów zaporowych – zaznaczył przewodniczący OPZZ RIOR.

Wyjaśnił, że na brzegu lasu sypie się pas żywności, gdzie dziki się najadają i nie idą na pola rolników i nie robią tam szkód. Przy okazji myśliwy ma dzika na brzegu lasu i może prowadzić odstrzały przez cały rok, a nie tylko w zimą, gdy nie ma kukurydzy na polach.

Kolejną sprawa jest bioasekuracja. Zdaniem Izdebskiego nie może dotyczyć tylko rolników, myśliwy wchodząc do lasu musi mieć odzież ochronną, środki dezynfekcyjne i worek na patrochy (wnętrzności dzików).

Szef rolniczego OPZZ odniósł się też do sobotniej konwencji PiS poświęconej rolnictwu. – Chodzi także o szczególne wsparcie dla gospodarstw, które na tych samych zasadach, z własnych pasz, (…) z własnego chowu, produkują żywość, która jest sprzedawana lokalnie. Najmniej 100 złotych od jednego tucznika i 500 zł od jednej krowy, ale może być więcej – powiedział Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

– Przyjąłem tą informację z wielkim rozczarowaniem o dofinansowaniu rolnikom 100 zł do każdej sztuki trzody chlewnej i 500 zł do bydła. Wszyscy doskonale wiemy, że jest to obietnica bez pokrycia finansowego – powiedział dodając, że to "unijne mrzonki", które mogą być ewentualne aktualne dopiero po 2021 roku.
 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?