Odwilż na polach – zbiorniki kosztem powierzchni upraw?

Fot. DK
Jak odwilż na polach po tegorocznej zimie, która zaskoczyła swoją skalą, może wpłynąć na rolnictwo? I co zrobić, by susza nie dotknęła gospodarstw rolnych? Podpowiadają Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie i Wielkopolska Izba Rolnicza.
Przede wszystkim była to dość śnieżna zima. Przy tym jednak miesięczne sumy opadów na przeważającym obszarze kraju nie były znaczne. A nawet raczej niższe od normy wieloletniej (z wyjątkiem wybrzeża i niektórych mniejszych obszarów).
„Przy niskim parowaniu daje to na ogół umiarkowany bilans wodny – to jednak wciąż za mało (!), patrząc z perspektywy zasobów wodnych, które zimą powinny się uzupełniać, gromadzić na dalsze miesiące” – oceniają Wody Polskie.
Odwilż na polach – zastoiska znikają, co z roślinami?
Odwilż na polach spowodowała pojawienie się dużych ilości wody, których gleba nie była w stanie przyjąć. Mapy wilgotności dostępne w serwisie Agrometeo IMGW pokazują znaczne uwilgotnienie gleby. Powszechne stały się zastoiska wodne. Jednak w części miejsc zostały już wchłonięte. Natomiast warto sprawdzić stan upraw, bo zastoiska prowadzą do „duszenia” korzeni czy wymakania roślin.
Jednocześnie nawet w obrębie jednego pola zróżnicowanie warunków może być znaczne. O uwilgotnieniu decyduje połączenie zjawiska roztopów z przemarznięciem gleby (miejscami nawet w głębszych warstwach), które uniemożliwia wsiąkanie. Zasadniczo rolnicy zmuszeni będą do oczekiwania na dogodne warunki i do dużej ostrożności jeśli chodzi o wjazd na pola.
Dlaczego nie wolno wjeżdżać na pole podczas odwilży?
Bo – jak podkreśla państwowe gospodarstwo – w okresie odwilży szczególnie ważne jest unikanie prac polowych ciężkim sprzętem. „Rozmarznięta, uwilgotniona gleba traci nośność, a jej ugniatanie prowadzi do niszczenia struktury, powstawania kolein i zasklepienia powierzchni. Skutkuje to spadkiem porowatości, gorszą przepuszczalnością i niższą zdolnością retencyjną” – wyjaśniają Wody Polskie.
Według nich, odczekanie z zabiegami gdy trwa odwilż na polach, pozwala na naturalne wsiąkanie roztopów. Zaś to poprawia bilans wodny i zmniejsza ryzyko suszy w kolejnych miesiącach.
Odwilż na polach – rowy melioracyjne a potencjał retencyjny
Dodatkowo istotnym elementem gospodarowania wodą na terenach rolnych są rowy melioracyjne. W Polsce jest ich około 250 tysięcy kilometrów, co tworzy ogromny potencjał retencyjny. Przy tym trzeba zaznaczyć, że dawniej ich podstawową funkcją było szybkie odwadnianie pól. Natomiast obecnie powinny być też nowoczesnym narzędziem spowalniania odpływu i magazynowania wody. Temu ma służyć regulacja przepływu w rowach. „To jedno z najtańszych i najszybszych działań możliwych do wdrożenia przez samych rolników” – przekonuje PGW.
Jednocześnie zwraca uwagę na zmiany prawne, w postaci nowelizacji przepisów Prawa wodnego. Chodzi w nich o ułatwienie rolnikom zatrzymywania wody. A konkretnie piętrzenie i zatrzymywanie wody w rowach melioracyjnych lub obiektach drenarskich nie wymaga już pozwoleń wodnoprawnych ani zgłoszenia, o ile oddziaływanie nie wykracza poza obręb własnej działki lub teren uzgodniony z sąsiadami.
„Dzięki temu rozwiązania retencyjne można wdrażać szybciej i taniej” – twierdzą Wody Polskie w swojej obszernej analizie.
WIR: zbiornik czy oczko wodne
Na intensywną odwilż na polach wskazuje w swoim serwisie także Wielkopolska Izba Rolnicza (WIR). Podkreśla, że teraz, kiedy woda jest dostępna, pomocne są małe zbiorniki retencyjne i oczka wodne. Bo w nich można zatrzymać wodę, by później, w razie niedoborów, złagodzić skutki niedostatecznych opadów i spowolnić suszę. Jednak, aby ten scenariusz zadziałał, takich zbiorników musi być całkiem sporo. Według izby, zbiornik czy oczko wodne powinny się wręcz znajdować w każdym możliwym miejscu na polu. Wtedy działają one jak system naczyń połączonych i w większym stopniu oddziałują na glebę, stwarzając dobre warunki roślinom. Dodatkowo oddziałują korzystnie na mikroklimat okolicznych pól.
„Owszem, zbiorniki zmniejszają powierzchnię upraw, ale korzyści z jego oddziaływania na pewno zrekompensują mniejszy areał plantacji” – przekonuje WIR, zaznaczając, iż jest to jedno z założeń opracowanego przez nią „Wielkopolskiego programu zapobiegania suszy rolniczej”.
Jak dalej wyjaśnia, małe zbiorniki wodne nie tylko łagodzą skutki niedoborów wody w glebie w krajobrazie rolniczym. Odgrywają one również istotną rolę dla bioróżnorodności.
Odwilż na polach – zima minęła, ale wyzwania pozostają
Podsumowując, odwilż na polach, a tak naprawdę „zarządzanie” nią, jest wyzwaniem dla rolników. Zwłaszcza w kontekście nawracającego zjawiska suszy rolniczej. Kluczowe są tu m.in. działania lokalne, jak zatrzymywanie wody w rowach, modernizacja systemów melioracyjnych i regularne ich utrzymywanie. Ponadto, by zapewnić później wodę uprawom, warto przemyśleć instalowanie prostych urządzeń piętrzących oraz stosowanie nowoczesnych technologii nawadniania.
Przeczytaj również: Jakie środki ochrony roślin stosować wiosną?
Źródło: PGW Wody Polskie, WIR


