Odbiór zwierząt i zbiórki. Co z nadzorem nad organizacjami?

Fot. DK
Najpierw doprowadzenie do odbioru zwierząt, potem często zbiórki środków na nie, a na koniec – „sukces”. Ale czy na pewno? A co z nadzorem nad organizacjami „prozwierzęcymi”? Ministerstwo rolnictwa odniosło się do interpelacji dotyczącej m.in. tej ostatniej kwestii.
A wróciła ona do przestrzeni medialnej niejako przy okazji ostatnich afer związanych m.in. ze schroniskami dla zwierząt i nielegalnymi hodowlami. W niektórych z nich warunki bytowania podopiecznych okazały się skandaliczne. W konsekwencji doszło do interwencji zakończonych zamknięciem obiektów.
Odbiór zwierząt – „ratowane” krowy trafiły na rzeź
Abstrahując jednak od tych sytuacji, trzeba przypomnieć, że o problemie z organizacjami deklarującymi się jako prozwierzęce m.in. w środowisku rolniczym mówi się od dawna. Głośno było o przypadkach de facto bezprawnego wkraczania do gospodarstw. W następstwie tych „interwencji” następował odbiór zwierząt z powodu ich rzekomego zaniedbania. Potem nierzadko okazywało się podczas kontroli, że nikt nie potrafił powiedzieć, gdzie one trafiły. Albo wychodziło na jaw, że ich los był okrutny.
Na platformie X przypomniano ostatnio opisywaną w mediach przed kilku laty historię odebranych rolnikowi krów. Zwierzęta w tym przypadku były rzeczywiście zaniedbane (takie przypadki się nadal zdarzają). W rezultacie zostały przekazane po opiekę organizacji społecznej. Jednak po kilku miesiącach od odbioru zwierząt służba weterynaryjna sprawdziła numery krowich kolczyków. System rejestracyjny wskazał, że 17 krów zostało zabitych już trzeciego dnia od „akcji ratunkowej”. Zaś trzy kolejne krowy „przerobiono na hamburgery” w ciągu tygodnia.
Organizacje jak grzyby po deszczu – ruszają ze zbiórkami
Ta ciemna strona ratowania zwierząt budzi coraz większe zainteresowanie opinii społecznej. I jest przedmiotem dociekań polityków. Była to jedna z kwestii, jakie poruszyła niedawno posłanka Danuta Jazłowiecka (Koalicja Obywatelska) w interpelacji w sprawie utworzenia niezależnej inspekcji lub wyodrębnionego pionu kontrolnego ds. dobrostanu zwierząt.
„W ostatnich latach obserwujemy gwałtowny wzrost liczby organizacji działających pod hasłem ‘ratowania zwierząt’, często bez odpowiednich kompetencji, zaplecza i kontroli” – podkreśliła Jazłowiecka.
Jak wskazała, organizacje te – jak grzyby po deszczu – prowadzą publiczne zbiórki, obracając znacznymi środkami finansowymi. A jednocześnie pozostają poza realnym nadzorem państwa.
„Skutkiem są liczne podejrzenia wyłudzeń, zaniedbań i rażących naruszeń dobrostanu zwierząt” – napisała posłanka.
Jednocześnie zaznaczyła, że ochrona zwierząt nie jest kwestią uznaniową ani fakultatywną. To „konstytucyjny i moralny obowiązek państwa”,
Parlamentarzystka uważa za konieczne stworzenie od podstaw niezależnego, wyspecjalizowanego systemu kontroli dobrostanu zwierząt. Co więcej, takiego, który działałby w sposób ciągły i prewencyjny, a nie wyłącznie interwencyjny (kiedy to odbywa się m.in. odbiór zwierząt). Mogłaby to być odrębna inspekcja lub wyodrębniony pion już istniejącej instytucji.
Nadzór nad organizacjami i zbiórkami – co na to ministerstwo?
Jedno z pytań w interpelacji brzmiało: „Jakie działania zostaną podjęte w celu objęcia nadzorem fundacji i organizacji prowadzących publiczne zbiórki na rzecz zwierząt, aby przeciwdziałać nadużyciom, wyłudzeniom oraz cierpieniu zwierząt?”.
W odpowiedzi wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak wskazuje na art. 25 ust. 1 Prawa o stowarzyszeniach. Zgodnie z nim, nadzór nad działalnością stowarzyszenia (wyłącznie w zakresie zgodności działania z przepisami prawa i postanowieniami statutu) sprawuje organ nadzorujący dane stowarzyszenie.
Natomiast reguły ws. zbiórek publicznych są uregulowane w Ustawie o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych. „Trudno jest odnieść się do fragmentu pytania dot. ‘wyłudzeń’. Jednakże uprzejmie przypominam, że wyłudzenie pieniędzy to przestępstwo oszustwa stypizowane w art. 286 Kodeksu karnego” – przekazuje lakonicznie wiceszef resortu rolnictwa.
Odbiór zwierząt – kluczowa współpraca gmin ze służbami
Jeśli chodzi o czasowy, interwencyjny odbiór zwierząt, podkreśla on, że to jedna z kluczowych instytucji prawnych w zakresie ochrony zwierząt.
„Obecnie obowiązujące regulacje dają możliwość pilnego wyeliminowania zagrożenia związanego z dalszym pozostawaniem zwierząt u osoby, pod której opieką się znajdują. Kluczowa jest tutaj współpraca gmin w szczególności z policją i strażą gminną (miejską), które to formacje mają ustawowy obowiązek interwencyjnego odebrania zwierząt w przypadkach niecierpiących zwłoki” – wskazuje Jacek Czerniak.
Jednocześnie zwraca uwagę na art. 1 ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt. Mówi on, że „organy administracji publicznej podejmują działania na rzecz ochrony zwierząt, współdziałając w tym zakresie z odpowiednimi instytucjami i organizacjami krajowymi i międzynarodowymi”.
Przeczytaj również: Płatności dobrostanowe – będą zmiany?
