Copy LinkXFacebookShare

Nowa opłata zmusi rolników do oszczędzania wody?

Chociaż Ministerstwo Środowiska zapowiedziało, że w ostatecznej wersji nowego Prawa wodnego stawki za pobór wody będą wielokrotnie niższe od tych zaproponowanych pierwotnie, to branża rolna nadal drży przed tą ustawą.

Według resortu opłaty pomogą zmotywować użytkowników do oszczędzania wody.

Bo jej zasoby w Polsce – jak podkreślił wiceminister środowiska Mariusz Gajda – są na dramatycznie niskim poziomie, porównywalnym do Egiptu.

Krajowe zasoby są o wiele niższe niż średnia w Europie w przeliczeniu na jednego mieszkańca. To efekt przede wszystkim wieloletnich zaniedbań, sięgających nawet lat 80. ubiegłego wieku.

Ministerstwo podało, że obecnie retencja wodna w Polsce wynosi zaledwie 6,5 proc. odpływu rocznego. A reszta wody podąża bezużytecznie do morza. Przez to nie da się skutecznie walczyć z takimi zjawiskami, jak susza czy powódź. I nie ma gwarancji odpowiedniego zaopatrzenia w wodę.

Jak zaznaczył resort, już susza w 2015 roku pokazała, że bez poważnych zmian w gospodarowaniu tym zasobem dla kraju nie mamy szans na zaspokojenie wszystkich potrzeb gospodarki. Dlatego niezbędne jest racjonalne wykorzystanie wody nie tylko przez mieszkańców, ale przede wszystkim przez przemysł.

Jeśli chodzi o nowe Prawo wodne, najbardziej kontrowersyjne i budzące protesty są wprowadzane przezeń opłaty za pobór wody do celów przemysłowych. Ministerstwo przypomniało, że obowiązek ten nakładają na Polskę przepisy unijne, tj. Ramowa dyrektywa wodna.

– Opłaty pomogą nam zmotywować użytkowników do jej oszczędzania. Natomiast środki pozyskane z opłat pozwolą na wprowadzanie działań, które poprawią stan wód, zmniejszą ryzyko powodziowe i poprawią retencję w skali krajowej – podkreślił minister Gajda.

Poruszył też temat potencjału hydroenergetycznego rzek. Niestety, nasz kraj należy do tych o małych możliwościach w zakresie korzystania z mocy wodnej rzek do produkcji energii elektrycznej.

Wykorzystujemy tylko ok. 17 proc. potencjału technicznego rzek do produkcji prądu. Tymczasem zasoby techniczne w dorzeczy Wisły wynoszą ponad 9 tys. GWh rocznie, a w dorzeczu Odry ponad 2,4 tys. GWh. Z innymi wodami to ok. 12 tys. GWh w ciągu roku – sprecyzował Mariusz Gajda.

Co zrobić, by wykorzystać Wisłę w tym zakresie? Potrzebna jest budowa stopni wodnych, a to wiąże się z kosztami szacowanymi w przedziale od 20 do 30 mld zł.

– Wbrew temu, co się często mówi, Ministerstwo Środowiska nie jest przeciwne budowie stopni wodnych. Jest za ich budową, ale zgodnie z prawem  podsumował minister Gajda.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!