Niebezpieczne odpady porzucone w lesie. Sprawę bada policja

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Marek Szczepanik PAP, (zac) | redakcja@agropolska.pl
19-04-2020,12:05 Aktualizacja: 19-04-2020,7:47
A A A

Kilkaset kilogramów świeżych skór i głów owczych po uboju znaleziono w sobotę w lesie należącym do Nadleśnictwa Opole - poinformował Sławomir Cichy, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach.

Jak podał Cichy, na resztki po uboju owiec w leśnictwie Lipowa trafił podleśniczy podczas rutynowego obchodu.

Niebezpieczne odpady w plastikowych workach zostały porzucone na parkingu leśnym w pobliżu autostrady A4. Na miejscu od rana pracują policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KMP w Opolu i Straż Leśna, powiadomiono służby sanitarne.

śmieci w lesie, Skrzyszów, powiat wodzisławski, sprzątanie stodoły

Śmieci ze stodoły wywieźli do lasu

Za robienie wiosennych porządków w stodole trzech mężczyzn należałoby pochwalić. Ale to, co uznali za odpady, wywieźli i pozostawili w lesie. W dodatku kierowca był pijany. Policjanci z Posterunku Policji w Gołkowicach otrzymali anonimowe...
- Wczoraj wieczorem albo dziś w nocy zwierzęta zostały profesjonalnie oprawione. To świeże pozostałości po uboju 63 owiec, baranów i… konia. Kolczyki identyfikacyjne zostały usunięte - powiedział Waldemar Wilk ze Straży Leśnej Nadleśnictwa Opole.

Ślady wskazują na porzucenie ładunku przez osoby, które przyjechały na miejsce prawdopodobnie samochodem dostawczym. Szczątki zwierząt zostały zapakowane w dostępne w handlu plastikowe worki. Zdaniem leśników, ubój został dokonany na zamówienie konkretnego odbiorcy, którego obecnie poszukuje policja.

Powiatowy lekarz weterynarii na miejscu pobrał już próbki mięsa do badań. Po zakończeniu prac przez policję pozostałości po ubitych zwierzętach zostaną przekazane do utylizacji.

Oprócz sankcji karnych i finansowych związanych z wyrzuceniem do środowiska niebezpiecznych odpadów, sprawcom grozi grzywna w wysokości kilku tysięcy złotych za złamanie wprowadzonego przez rząd tymczasowego zakazu wstępu do lasu.

śmieci w lesie, Leśnictwo Klasztorne, Nadleśnictwo Młynary, Adam Pietrzak

Rolnik przyłapany na śmieceniu. Wlepili mu najwyższy mandat

Straż Leśna z Nadleśnictwa Młynary zidentyfikowała i ukarała mandatem rolnika, który potraktował las jak wysypisko śmieci. Stertę odpadów znalazł na podległym sobie terenie leśniczy Leśnictwa Klasztorne w Nadleśnictwie Młynary....

Jak informuje Cichy, Lasy Państwowe nie prowadzą statystyk związanych z sortymentem porzucanych w lesie śmieci i odpadów. Jednak z ogólnych danych wynika, że każdego roku leśnicy usuwają tyle śmieci, że wypełniłyby one tysiąc wagonów kolejowych. Koszt ich usunięcia to blisko 20 mln zł rocznie.

Dlatego w miejscach szczególnie narażonych na zaśmiecanie, takich jak parkingi, drogi leśne i dojazdowe straż leśna oprócz standardowego monitoringu, montuje tak zwane fotopułapki, które są przystosowane do robienia zdjęć w trudnych warunkach. To powoduje, że w wykrywaniu sprawców zaśmiecania, służby leśne są coraz skuteczniejsze.

Wyrzucanie śmieci do lasu jest wykroczeniem z art. 162 Kodeksu Wykroczeń, zagrożonym mandatem do 500 zł, a w wyjątkowych przypadkach, gdy sprawa zostanie skierowana do sądu, nawet aresztem lub grzywną do 5 tys. zł.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement