Copy LinkXFacebookShare

Nie uda się zebrać 30 ton wysypanej z wagonów ukraińskiej kukurydzy. Transport był skierowany do Maroka

W Kotomierzu k. Bydgoszczy kończy się zbieranie wysypanej z wagonów na tory ukraińskiej kukurydzy. Pracownik firmy zabezpieczającej transport powiedział PAP, że nie uda się zebrać ok. 30 ton. Potwierdził, że ziarno było transportowane z Ukrainy do Maroka.

W niedzielę wieczorem rzeczniczka prasowa bydgoskiej policji kom. Lidia Kowalska powiedziała PAP, że rano tego dnia policjanci otrzymali zgłoszenie o wysypanej z ośmiu wagonów kukurydzy. Przekazała, że funkcjonariuszy zaalarmowała dróżniczka z Kotomierza, bo otrzymała sygnał o rozsypanych wielu tonach ziarna od maszynisty jednego ze składów, który przejeżdżał przez Kotomierz.

Reporter PAP był na miejscu zdarzenia w poniedziałek przed południem. Kończy się tam zbieranie ziarna do wagonów.

"Osiem z czterdziestu wagonów było otwartych. Wagony na pewno zostały otwarte przez osoby trzecie. Zostały przecięte liny celne o grubości 8 mm. Zostały w ten sposób otwarte podwójne drzwi boczne z wagonów" – powiedział PAP Paweł Bylewski z firmy organizującej zabezpieczenie transportu. Dodał, że po otwarciu drzwi z wagonu wylatuje połowa towaru.

"Wysypało się między 160 a 180 ton. Zostało na ziemi ok. 30 ton. To trafi na oddział celny na wagę i zostanie zabezpieczone do dalszej dyspozycji, czyli utylizacji bądź sprzedaży na biogaz" – powiedział Bylewski.

Podkreślił, że jest to kukurydza ukraińska. Miała trafić bezpośrednio na statek i dopłynąć do Maroka.

"Z ośmiu wagonów znajdujących się na bocznicy kolejowej w Kotomierzu k. Bydgoszczy (gm. Dobrcz) została wysypana kukurydza" – powiedziała wcześniej PAP kom. Kowalska. Sprawdzany był monitoring. Na ten moment nie wiadomo, kiedy doszło do wysypania i kto to zrobił. Policja nie potwierdza także, skąd pochodziło zboże.

Po konsultacjach z prokuratorem postępowanie prowadzone jest w kierunku złamania artykułu 288 k.k., czyli zniszczenia mienia.

Z informacji regionalnej rozgłośni Polskiego Radia wynika, że rolnicy, którzy pojawili się na miejscu, pobrali próbki do badań.

W niedzielę wicepremier i minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow poinformował, że w Polsce "zniszczono 160 ton ukraińskiego zboża, które było transportowane do portu w Gdańsku, by trafić do innych krajów".

"Na zdjęciach widać 160 ton zniszczonego ukraińskiego zboża. Zboże jechało tranzytem do portu w Gdańsku, a stamtąd do innych krajów. Czwarty przypadek wandalizmu na polskich stacjach kolejowych. Czwarty przypadek bezkarności i nieodpowiedzialności" – napisał Kubrakow na platformie X, dołączając fotografie z wysypanym z wagonów kolejowych zbożem. 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?