Copy LinkXFacebookShare

Nie będzie zakazu hodowli zwierząt futerkowych? Jest protest

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski potwierdził, że nie zostanie wprowadzony zakaz uboju rytualnego, a także zakaz hodowli zwierząt futerkowych. W tym drugim przypadku planuje się zwiększenie nadzoru nad fermami i poprawę warunków, w jakich są hodowane zwierzęta.

Takie decyzje nie podobają się obrońcom praw zwierząt, którzy od dawna lobbowali za zaostrzeniem przepisów.

"Nie bądź obojętny, przyjdź i wyraź swój sprzeciw!" – apelują aktywiści i zapraszają 13 września (czwartek) do Warszawy na protest, który rozpocznie się o godz. 17 (Plac Trzech Krzyży, skąd ruszy przemarsz pod Sejm).

"Prawo i Sprawiedliwość chce się wycofać z części zapisów projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, m.in. z zakazu hodowli zwierząt na futro, uboju rytualnego, trzymania psów na łańcuchach, pseudohodowli czy występów zwierząt w cyrkach. Politycy chcą okroić nowe prawo o najważniejsze zapisy" – alarmuje Koalicja dla Zwierząt, w której skład wchodzi Fundacja Alberta Schweitzera, Stowarzyszenie Otwarte Klatki, Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!, OTOZ Animals, a także Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane.
 
– Nie możemy się poddać, kiedy chodzi o życie i dobro milionów zwierząt rocznie. Wielka demonstracja to nasza ostatnia szansa, aby wywalczyć tak ważne i przełomowe sprawy jak zakaz hodowli zwierząt na futro czy zakaz uboju rytualnego. To absolutnie kluczowe, aby było nas na proteście jak najwięcej, dlatego apelujemy do wszystkich miłośników zwierząt o obecność – mówi Karolina Skowron z Fundacji Alberta Schweitzera.

Aktywistka podkreśla, że w Polsce rocznie zabija się 10 milionów zwierząt futerkowych "skazując je niepotrzebnie na ogrom cierpienia i śmierć".

Innego zdania są organizacje rolnicze, które od zeszłego roku wielokrotnie zwracały się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o wycofanie się ze "szkodliwych dla polskiego rolnictwa zmian prawnych". – Hodowla zwierząt futerkowych jest jedną z najprężniej rozwijających się gałęzi polskiego rolnictwa. Tylko od 2012 roku Polska podwoiła swoje wskaźniki produkcyjne, stając się jednocześnie liderem jakości prowadzonych ferm – tłumaczy Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

– W tych gospodarstwach pracę znajduje 13,5 tysiąca osób bezpośrednio zatrudnionych i kilkadziesiąt tysięcy kooperantów – dodaje.

W jego ocenie, gdyby polscy rolnicy źle traktowali zwierzęta, nie byliby w stanie uzyskać najwyższych na świecie cen za swój surowiec. – To logiczny ciąg: im wyższe warunki prowadzonej hodowli, tym wyższa jakość okrywy włosowej, ta z kolei zapewnia zyski rolnikom. Jesteśmy drugim w Europie i trzecim na świecie producentem skór zwierząt futerkowych, ustępując pod względem skali wyłącznie Chinom i Danii, ale wyprzedzając je jednocześnie w kwestii jakości produkcji – zaznacza Podgórski.

Ekspert zwraca uwagę, że rynek nie zna próżni i miejsce Polski szybko zajmie Rosja, Ukraina lub Chiny, czyli kraje wprost zainteresowane usunięciem naszego państwa ze światowego rynku futrzarskiego.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR