Nawożenie obornikiem – resort twardo o sankcjach dla rolników

Fot. DK
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) zajmuje jasne stanowisko ws. dopłat dla rolników stosujących systematycznie nawożenie obornikiem. Podkreśla, że Polska zobowiązana jest do zmniejszeń płatności wobec beneficjentów, którzy nie spełniają warunków przyznania pomocy.
Resort odniósł się do wniosku o zniesienie kar nakładanych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Chodzi o rolników realizujących praktykę „Opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia”. Jest ona jedną z dostępnych w ramach ekoschematu Rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi. Sankcje dotyczą przekroczenia dawek fosforu, potasu i magnezu.
Nawożenie obornikiem skreślone przez przekroczenie dawek
Opisywane przez nas wystąpienie w tej sprawie sporządziły izby rolnicze. Jak się skarżyły, regulacje sprawiają, że rolnicy stosujący systematycznie nawożenie obornikiem, nie mogą korzystać z przywołanej praktyki (a tym samym pełnych dopłat z tego tytułu). Bo nawozy naturalne zawierają stosunkowo dużo wspomnianych P, K i Mg w stosunku do azotu.
„W efekcie, ze względu na przekroczenie dawek magnezu, rolnik nie tylko nie może stosować obornika (…) nawet przy zerowej ilości obornika dawka magnezu jest przekroczona” – wskazywał samorząd rolniczy.
Dodatkowo według niego doradcy rolniczy de facto muszą zabraniać rolnikowi stosowania nawozów naturalnych. Zaś w zamian zalecać stosowanie nawozów sztucznych.
MRiRW: praktyka wykracza poza wymagania warunkowości
W odpowiedzi MRiRW zwraca uwagę na przepisy unijne. Stanowią one, że płatności w ramach eksochematów mają trafiać do rolników, którzy dobrowolnie podejmują określone praktyki korzystne dla klimatu, środowiska lub dobrostanu zwierząt. Zaś w ramach warunkowości, która stanowi bazę do określenia wymogów dla dodatkowo płatnych, dobrowolnych działań podejmowanych przez rolnika, rolnicy zobowiązani są do posiadania oraz przestrzegania planu nawożenia obejmującego wyłącznie nawożenie azotem. Z tego względu praktyka „Opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia” wykracza poza wymagania warunkowości. Bo odnosi się nie tylko do azotu, lecz także do innych podstawowych składników pokarmowych roślin. Takich jak rzeczone fosfor, potas i magnez. Ponadto praktyka uwzględnia odczyn gleby (pH). Dlatego muszą mieć to wszystko na uwadze m.in. gospodarze stosujący nawożenie obornikiem.
Resort: Polska związana przepisami Unii Europejskiej
Resort rolnictwa zwraca uwagę, że na podstawie wyników analizy próbek gleby możliwe jest właściwe określenie potrzeb nawozowych roślin. W tym dobranie odpowiednich dawek składników pokarmowych. I to nie tylko azotu, lecz również fosforu, potasu i magnezu. Na tej podstawie sporządza się plan nawożenia, którego należy przestrzegać w gospodarstwie.
„Dodatkowe działania, wykraczające poza wymagania warunkowości i odnoszące się do gospodarki składnikami, takimi jak fosfor, azot i potas, stanowią warunek otrzymania płatności w ramach praktyki ‘Opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia’. Jako podstawę określenia wysokości wsparcia przyjęto utracone korzyści oraz dodatkowe koszty związane z realizacją tej praktyki” – czytamy w piśmie ministerstwa.
Jak w nim zaznaczono, Polska – jako państwo członkowskie Unii Europejskiej – zobowiązana jest do sankcji. A konkretnie do zapewnienia stosowania proporcjonalnych zmniejszeń płatności wobec beneficjentów, którzy nie spełniają warunków przyznania wsparcia. Dodatkowo kary te – zgodnie z prawem UE – mają być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające.
Nawożenie obornikiem pozostanie na cenzurowanym
W konsekwencji, w sytuacji gdy rolnik (który np. stosuje systematycznie nawożenie obornikiem) nie spełnia warunków przyznania płatności ze środków w ramach budżetu Wspólnej Polityki Rolnej (w tym w ramach praktyki „Opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia”), czekają go sankcje.
Bo – jak podkreśla resort – w takich sytuacjach prawo zobowiązuje ARiMR do zastosowania odpowiednich środków administracyjnych. W szczególności zmniejszenia należnej płatności albo odmowy jej przyznania. Przy czym uwzględnia się wówczas zasadę proporcjonalności.
Zatem odpowiedź MRiRW wydaje się jasna – kary zostają. A rolnicy będący w sytuacji opisanej przez izby muszą najwyraźniej zmienić praktyki nawożenia. No albo starać się o wsparcie np. w ramach innych ekoschematów.
Przeczytaj również: Fosfor – fundament plonowania.




