Copy LinkXFacebookShare

Nauczyciele z rolniczej szkoły pozwali absolwentkę. Niebawem wyrok

We wrześniu ma zapaść wyrok w sprawie absolwentki Zespołu Szkół Rolniczych w Piotrowicach pod Lublinem. Do sądu za pomówienia pozwali ją nauczyciele oraz dyrekcja placówki.

Nad tematem pochylają się dziennikarze "Kuriera Lubelskiego". Chodzi o 22-letnią obecnie byłą uczennicę rolniczej szkoły, która podobno nie miała tam lekkiego życia m.in. z powodu pochodzenia z ubogiej rodziny. Niektórzy rówieśnicy mieli jej dokuczać wręcz w okrutny sposób.

– Wyzywali ją od najgorszych k…, wyśmiewali. Jak miała nowe ubrania, to szydzili, że to pewnie od sponsora. Robili jej niewybredne kawały w stylu wlewania oleju do butelki od szamponu – opowiadała reporterom jedna z nauczycielek z ZSR, pragnąca pozostać anonimowa.

Dziewczyna ukończyła szkołę w czerwcu 2016 r., a w listopadzie wysłała skargę do lubelskiego kuratorium oświaty. Zarzucała w niej kilku nauczycielom i dyrektorowi m.in. niekompetencje i brak pomocy związany z jej trudną sytuacją w placówce.

Kuratorium, a potem także radni powiatu lubelskiego (do których skarga też trafiła), nie dopatrzyli się jednak przewinień ze strony kadry pedagogicznej.

Wiosną 2017 r. do sądu w Kraśniku trafił natomiast prywatny akt oskarżenia, złożony przeciw byłej uczennicy przez wskazywane w jej skardze osoby. Jest oparty o art. 212 kodeksu karnego, który mówi o pomówieniu.


Pedagodzy wnieśli o osobiste przeprosiny w szkole ze strony 22-latki, pisemne przeprosiny ze skierowaniem do władz powiatu i kuratorium oraz zadośćuczynienia w kwotach od 1 do 2 tys. zł na rzecz lubelskiego hospicjum (w sumie 6,5 tys. zł).

Przed sądem dziewczynę reprezentuje adwokat opłacony przez nauczycieli, którzy wzięli jej stronę. 20 sierpnia odbyła się ostatnia z rozpraw. We wrześniu ma zapaść rozstrzygnięcie.

– Liczymy na sprawiedliwy wyrok, czyli uniewinnienie mojej klientki, która nie zrobiła nic złego. W piśmie do kuratorium nie ma nic obraźliwego, poza tym, nie było publiczne. Idąc tym tropem, to nikt nie może napisać żadnej skargi, ponieważ może to być odebrane jako zniesławienie – powiedział "Kurierowi" mec. Piotr Janas, pełnomocnik dziewczyny.

Zapowiedział od razu apelację, jeśli sąd rozstrzygnąłby sprawę niekorzystnie dla absolwentki szkoły z Piotrowic.
 

źródło: "Kurier Lubelski"

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!