Copy LinkXFacebookShare

Napił się płynu do mycia dojarek. Cud, że przeżył

Policja wyjaśnia, skąd wzięła się nad brzegiem jeziora butelka wypełniona najprawdopodobniej płynem do mycia dojarek. Wędkarz, który się z niej napił, trafił w poważnym stanie do szpitala.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Wronów (pow. krotoszyński, woj. wielkopolskie). Łowiący nad tamtejszym jeziorem ryby 27-latek postanowił napić się wody z plastikowej butelki. Nie ma jeszcze potwierdzenia, skąd się tam wzięła, ale na pewno nie należała do mężczyzny – być może przyniósł ją jego towarzysz.

Po spożyciu zawartości 27-latek stracił przytomność i w poważnym stanie trafił do szpitala. Miał poparzone drogi oddechowe i żołądek.

Jak podaje tvn24.pl, odzyskał już przytomność, ale kontakt z nim jest wciąż utrudniony – ma problemy z mówieniem. Policjanci czekają na zgodę lekarzy, by móc przeprowadzić czynności z jego udziałem. Do tej pory przesłuchali kolegę pokrzywdzonego i jego siostrę. Mają też wstępną wiedzę, co było w środku butelki.

– Nie posiadamy jeszcze wyników z laboratorium, ale z naszych wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna napił się płynu do czyszczenia dojarek. Z relacji uczestników zdarzenia, dowiedzieliśmy się, że wędkarz chciał się napić wody i wtedy znalazł w pobliżu plastikową butelkę. Ustalamy do kogo należała – powiedział cytowany przez portal asp. Piotr Szczepaniak, rzeczniki policji w Krotoszynie.

Substancja, której napił się poszkodowany jest przeznaczona do dezynfekcji urządzeń i ma właściwości żrące.
 

źródło: tvn24.pl

Zobacz nas w Google News

siew rzepaku, przygotowanie stanowiska pod siew rzepaku
Uprawa

Siew rzepaku ozimego krok po kroku

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej