Copy LinkXFacebookShare

Na Podkarpaciu zebrano mało miodów letnich

Chłodne noce i częste opady deszczu są powodem słabych zbiorów miodów letnich na Podkarpaciu. – Pszczelarze zebrali natomiast nieco więcej niż przeciętnie miodu spadziowego – powiedział Tadeusz Dylon, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie.

– Praktycznie nie ma w tym roku miodów lipowych. Bardzo ograniczone są też zbiory miodu z akacji. W okresie kwitnienia tych drzew aura nie sprzyjała pszczelarzom. Było wyjątkowo deszczowo i w konsekwencji pszczoły zebrały niewiele nektaru z lip i akacji – wyjaśnił prezes Dylon.

Zadowoleni natomiast mogą być właściciele pasiek, których pszczoły wytwarzają miód spadziowy. – Spadź pojawiła się już w czerwcu i występowała do ostatnich tygodni sierpnia. Zbiory miodu spadziowego nie są wprawdzie tak obfite jak przed rokiem, kiedy zebrano 15-20 kg z ula, ale dla wielu pszczelarzy był to udany rok – zauważył

Na Podkarpaciu blisko połowa pasiek wytwarza miód spadziowy. Z tego regionu pochodzi prawie 40 proc. miodu ze spadzi drzew iglastych w Polsce. Jest on nawet trzykrotnie droższy od innych i należy do produktów eksportowych. Produkowany jest głównie w pasiekach w lasach Bieszczadów, Beskidu Niskiego oraz pogórzy Dynowskiego i Przemyskiego.

Spadź najczęściej występuje na jodłach, a jej drzewostany w południowo-wschodniej Polsce należą do najcenniejszych w kraju. Średnia zasobność podkarpackich jedlin wynosi 363 m sześc. na hektar, a średnia krajowa sięga 254 m sześc. Średni wiek jodeł w lasach krośnieńskiej RDLP wynosi 84 lata; przeciętny wiek tych drzew w Polsce to 62 lata.

Wytwarzana m.in. przez mszyce spadź, zwana też rosą miodową, w postaci kropel występuje na igłach i gałęziach głównie jodły, a także świerka i modrzewia; zawiera soki roślinne. Miody spadziowe mają m.in. walory lecznicze.

Oprócz lata także pierwsze miesiące tegorocznego sezonu pszczelarskiego były na Podkarpaciu gorsze niż przed rokiem. Zbiory miodów wiosennych z nektaru kwiatów drzew owocowych, czyli m.in. czereśni, wiśni, jabłoni, gruszy, śliwy były nieznaczne.

– Aktualnie kwitnie nawłoć i czekamy na miód z kwiatów wrzosu, który zakończy sezon. Miejmy nadzieję, że ostatnie miesiące sezonu będą łaskawsze dla pszczelarzy – dodał Dylon.

W 2015 r. pszczelarze z Podkarpacia zebrali nawet 30 kg miodu z ula. Zdaniem prezesa podkarpackich pszczelarzy "w tym roku będzie to niemożliwe".

W woj. podkarpackim ok. czterech tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. W południowo-wschodniej Polsce na jeden kilometr kwadratowy przypada 6 rodzin pszczelich; przeciętna krajowa wynosi 3,5 rodziny.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!