Na Podkarpaciu zbiorą sporo miodu spadziowego

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
19-08-2015,13:25 Aktualizacja: 19-08-2015,13:59
A A A

15-20 kg miodu spadziowego z ula zebrali już pszczelarze na Podkarpaciu. - Po czterech latach nieurodzaju w tym roku nie brakuje spadzi, a występować może nawet do jesieni - mówi Tadeusz Dylon, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie.

W południowo-wschodniej Polsce ponad połowa pasiek wytwarza przede wszystkim miód spadziowy. Z Podkarpacia pochodzi blisko 40 proc. miodu ze spadzi; dwa-trzy razy droższego od innych.

Produkowana m.in. przez mszyce spadź, zwana też rosą miodową, w postaci kropel występuje latem na igłach i gałęziach głównie jodły, a także świerka i modrzewia. Składa się przede wszystkim z soków roślinnych. Miody spadziowe mają m.in. walory lecznicze.

pszczelarstwo, Tadeusz Sabat, Polski Związek Pszczelarski

Pszczoły w Polsce mają się dobrze

W 2014 roku było w naszym kraju 1 mln 390 tys. rodzin pszczelich. Owady w Polsce mają się więc dobrze - zapewnił Marek Sawicki, minister rolnictwa. Jeszcze w 2006 r. było zarejestrowanych tylko nieco ponad 1 mln rodzin pszczelich (uli). I choć co...

Spadź najczęściej pojawia się na jodłach, a jej drzewostany w regionie należą do najcenniejszych w kraju. Średnia zasobność podkarpackich jedlin wynosi 363 m sześc. na hektar, a średnia krajowa sięga 254 m sześc. Średni wiek jodeł w podkarpackich lasach wynosi 84 lata, a w Polsce 62 lata.

Prezes rzeszowskiego związku pszczelarzy zaznaczył, że "w tym roku spadź występuje zarówno na drzewach iglastych jak i liściastych; m.in. lipach i dębach". "Były już co najmniej dwa zbiory tego miodu, a jeśli jest sprzyjająca pogoda to spadź pojawia się nawet w październiku" – dodał.

W ostatnich czerech latach nie było jej lub występowała rzadko. Obfite opady deszczu, gwałtowne burze i silne wiatry nie sprzyjały rozwojowi mszyc, dzięki którym powstaje spadź. Na Podkarpaciu miód spadziowy produkowany jest głównie w pasiekach w lasach Bieszczadów, Beskidu Niskiego oraz pogórzy Dynowskiego i Przemyskiego.

W ocenie Dylona, pszczelarze mieli także dobre zbiory innych rodzajów miodu, które zbiera się na wiosnę i w lecie. - Można powiedzieć, że ten rok jest dla nich udany - zauważył.

Do tej pory jedynym kłopotem dla pszczelarzy były ostatnie upały. - Jeżeli jest upał i wieje wiatr, to nektar na kwiatach wysycha, a wtedy pszczoły nie mają pożytku z takich kwiatów - wyjaśnił. Jednak według prezesa Dylona, kończąca się fala upałów będzie miała niewielki wpływ na zbiory w pasiekach.

Na Podkarpaciu prawie 4 tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. W południowo-wschodniej Polsce na jeden kilometr kwadratowy przypada 6 rodzin pszczelich; przeciętna krajowa to 3,5 rodziny.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement