Copy LinkXFacebookShare

Myśliwy z premedytacją zastrzelił psa? Policja bada sprawę

Tragicznie zakończył się spacer z owczarkiem niemieckim w Dubicy Dolnej (gm. Wisznice, woj. lubelskie). Pies został zabity strzałem w głowę z odległości, która pozwalała na prawidłowe rozpoznanie celu.

Pani Anna, właścicielka czworonoga jest przekonana, że za spust pociągnął myśliwy. Kobieta na feralny spacer wybrała się w sobotę, 4 maja przed godz. 20.

– Z Luną chodziłam na smyczy, bo – mimo że łagodny – to jednak duży pies. Wypuszczałam ją dopiero wtedy, kiedy byłyśmy już na łąkach – mówi w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" kobieta, która opiekowała się psem.

Strzał padł nagle. – Pobiegłam szybko w tamtą stronę i na środku pola zobaczyłam leżącą Lunę – opowiada. W odległości ok. 70 metrów od psa stał mężczyzna. – Kiedy mnie zobaczył, na chwilę się zawahał, a potem zaczął wycofywać się w kierunku samochodu – relacjonuje pani Anna.

Kobieta była w szoku, ale machała do mężczyzny, aby się zatrzymał. Biegła w jego kierunku, ale człowiek w białym samochodzie ewidentnie uciekał. – Rozpędził auto i odjechał w stronę Wisznic. Miał jeszcze pasażera – powiedziała "Dziennikowi Wschodniemu" kobieta.

Co na to policja? – Zrobiliśmy oględziny na miejscu zdarzenia od razu po zgłoszeniu oraz następnego dnia. Zbieramy materiał dowodowy – mówi podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. – W sprawie został zatrzymany 57-latek z gminy Wisznice.

Mężczyzna nie usłyszał jeszcze zarzutów. Wiadomo, że miejscowość Dubica Dolna należy do obwodu łowieckiego koła Szarak 51. – Sprawą zajmuje się policja. Nie mogę nic więcej powiedzieć. Nie prowadzimy naszego wewnętrznego postępowania, bo nie ma ku temu podstaw, gdyż nikt nie usłyszał zarzutów – odpowiada prezes koła Szarak 51.

Aktualizacja: Po godz. 15.30 Polskie Radio Lublin potwierdziło informację, że to 57-letni myśliwy zastrzelił z broni palnej owczarka niemieckiego w Dubicy Dolnej. Mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Parczewie. Policja zawnioskowała o zastosowanie wobec mężczyzny środka zapobiegawczego w postaci dozoru. Za zabicie zwierzęcia grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!