Copy LinkXFacebookShare

Myśliwi strzelają, kiedy chcą. Mieszkańcy wsi żyją w strachu

Myśliwi nic sobie podobno nie robią z przepisów i strzelają przy domach mieszkańców podwrocławskiego Rakowa. – Strzelają mniej niż sto metrów od naszych domów – opowiadają mieszkańcy wsi, którzy boją się wyjść na spacer.

Miron Chmielewski prowadzi schronisko dla psów po przejściach. – Staramy się, aby odzyskały zaufanie człowieka. Tymczasem strzały zdarzają się tuż przy posesji. Pisałem do koła łowieckiego, ale nic to nie dało. Okrzyknięto mnie pieniaczem, a z ust myśliwych słyszę obelgi – mówi w rozmowie z "Faktem".  

W maju strzelali po 5 rano. Zdenerwowany Chmielewski trzasnął drzwiami terenówki jednego z myśliwych. Ten wyjął z auta pałkę i napadł na niego. Doszło do bijatyki.

– Faktycznie, myśliwi nie stosują się do przepisów. Strach wyjść na spacer, zwłaszcza w soboty i niedziele. W sierpniu ubiegłego roku strzelali do kaczek pływających po stawie, mniej niż sto metrów od naszych domów i to strzelali w ich kierunku. Filmowaliśmy to, a oni nawet nie przerwali strzelania – potwierdza Kamila Kochaniec, sołtys Rakowa.

Mieszkańcy twierdzą, że wielokrotnie zawiadamiali policję. Ta pisze tylko notatki i nic dalej nie robi.

Krzysztof Maleszka, łowczy oleśnickiego koła "Knieja" twierdzi, że myśliwi polują tu od ponad 60 lat, a to mieszkańcy wsi wprowadzili się do lasu.

– Bójka była niepotrzebna. Obu panom puściły nerwy. Staramy się przepisów przestrzegać, ale w kole jest około 50 myśliwych, więc mogą zdarzyć się czarne owce – wyjaśnia.
 

źródło: "Fakt"

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Zboża w Polsce – w nowy sezon z rekordowymi zapasami?