Miodu będzie wyjątkowo mało. Pogoda zrobiła swoje

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Alfred Kyc PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
07-10-2020,13:45 Aktualizacja: 07-10-2020,13:51
A A A

Na Podkarpaciu zbiory miodu są znacznie niższe niż w poprzednich latach. Praktycznie nie ma miodu spadziowego. - To efekt niesprzyjającej pogody - uważa Tadeusz Dylon, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie.

- Trochę miodu wielokwiatowego zebrano na wiosnę. Szacunkowo było to 8-12 kilogramów z ula. A potem było już tylko gorzej - przekonuje ekspert.

pszczelarstwo, produkcja i ceny miodu, Tadeusz Dussa, Związek Pszczelarzy w Toruniu

Pszczelarze mieli bardzo nieudany sezon. Miód podrożeje

Według szacunków, w tym roku miodu będzie nawet o 40 procent mniej niż w 2019 roku. Przekłada się to na wzrost cen, ale to i tak nie zrekompensuje strat pszczelarzy, którzy muszą dokładać do interesu. - Pszczoły nie były w stanie...

Jak zaznaczył, w regionie praktycznie nie było miodów letnich, m.in. spadziowego, lipowego, czy akacjowego. - Z kolei w jesieni pszczelarze mogli liczyć głównie na miód z nawłoci. Miodu wrzosowego było niewiele - dodał.

Dylon nie ma wątpliwości, że słabe tegoroczne zbiory są wynikiem niesprzyjającej pogody. - Najpierw na wiosnę były chłodne noce, a potem przyszły gwałtowne burze i towarzyszące im wichury. W lecie zaś nastały wielodniowe upały, które zaszkodziły m.in. rozwojowi mszyc, dzięki którym powstaje miód spadziowy - mówi.

Na Podkarpaciu ponad 4 tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. W południowo-wschodniej Polsce na kilometr kwadratowy przypada sześć rodzin pszczelich, a przeciętna krajowa to cztery.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement Advertisement