Ministrowie mają różne zdanie na temat kontroli żywności
jurgiel_zywnosc.jpg_4a9f37c8
Krzysztof Jurgiel jest za połączeniem inspekcji nadzorujących bezpieczeństwo i jakość żywności. Foto_PAP/Tomasz Gzell
Projekty ustaw dotyczący połączenia inspekcji nadzorujących bezpieczeństwo i jakość żywności w jedną instytucję trafią pod obrady rządu na przełomie roku – poinformował Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa. Szef resortu zdrowia nadal przeciwny jest włączeniu inspekcji sanitarnej do nowej struktury.
Ministerstwo rolnictwa przygotowuje dwa projekty w tej sprawie. Jeden to ustawa o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności, a drugi wprowadzający te przepisy. Dokumenty powinny być uchwalone do marca 2017 r. Od 1 marca ma bowiem zostać powołany pełnomocnik ds. konsolidacji inspekcji. Nowa inspekcja rozpocznie działalność od 1 stycznia 2018 r.
– Najważniejszym celem zakładanej przebudowy systemu bezpieczeństwa żywności jest stworzenie zintegrowanego nadzoru i efektywnej kontroli w całym łańcuchu produkcyjnym i żywnościowym, "od pola do stołu" – tłumaczył szef resortu rolnictwa.
Zakłada się, że działające obecnie inspekcje zostaną połączone w jedną – Państwową Inspekcję Bezpieczeństwa Żywności (PIBŻ). Chodzi o: Inspekcję Weterynaryjną (IW), Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN), Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS), Inspekcję Handlową (IH) oraz Państwową Inspekcję Sanitarną (PIS). Przy czym te dwie ostatnie połączone będą w części, w jakiej sprawują nadzór nad bezpieczeństwem żywności.
Obecnie inspekcje podlegają trzem różnym instytucjom: ministerstwom rolnictwa oraz zdrowia oraz Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na szczeblu wojewódzkim nadzoruje te służby 16 wojewodów. Ponadto służby te, zatrudniające 13 tys. osób, finansowane są z różnych części budżetowych i w sumie dysponują kwotą 1,8 mld zł.
– Konsolidacja będzie się opierać na zasadzie równoprawności zadań, kompetencji oraz pracowników tworzących nową inspekcję – zapewnił Jurgiel. Według niego nowa inspekcja będzie posiadała spionizowaną strukturę. Finansowanie PIBŻ będzie się odbywało w ramach jednej części budżetowej. Jednolity budżet pozwoli na racjonalizację wydatków i lepsze wykorzystanie posiadanych środków.
Szef Państwowej Inspekcji Sanitarnej (PIS) Marek Posobkiewicz zabierając głos w imieniu ministra zdrowia powiedział, że jest on nadal przeciwny włączeniu PIS do nowo tworzonej instytucji. Zaznaczył, że produkcja żywności rodzi różne zagrożenia i wymaga stałej kontroli. Jednak sposób kontrolowania bezpieczeństwa żywności może być różny.
– W UE są kraje, gdzie jest jedna inspekcja, ale są i takie, gdzie jest ich kilka – zauważył. Podkreślił, że UE nie narzuca sposobu kontroli żywności. Dodał, że Państwowa Inspekcja Sanitarna podległa ministrowi zdrowia została powołana m.in. do sprawowania nadzoru nad warunkami zdrowotnymi żywności i żywienia.
Posobkiewicz zauważył, że minister zdrowia przedstawił już w lipcu swoje stanowisko w tej sprawie. – I do tej pory zdania nie zmienił, iż oba projekty ustaw budzą duże wątpliwości z uwagi na fakt, że zakładają odebranie ministrowi zdrowia koordynacji w zakresie bezpieczeństwa żywności, a także rozbicie struktur Państwowej Inspekcji Sanitarnej i zmniejszenie jej uprawnień w zakresie bezpieczeństwa żywności i żywienia. Minister wyraził swoje negatywne stanowisko – poinformował.
Jak mówił Posobkiewicz, "z punktu widzenia zdrowia konsumentów istotne jest to – jak jest to obecnie, by minister zdrowia, mający do dyspozycji podległe mu służby, był odpowiedzialny za koordynację bezpieczeństwa żywności, w tym wydawanie przepisów prawnych i podejmowanie właściwych i proporcjonalnych działań, których priorytetem zawsze będzie zdrowie konsumentów.
Wiceminister rolnictwa Ewa Lech poinformowała, że projekty dotyczące nadzoru nad bezpieczeństwem żywności zostały poddane szerokim konsultacjom. – Jest wiele uwag i obecnie w resorcie trwają prace nad zmianą tych projektów – powiedziała. Zapewniła, że nowe projekty przed wysłaniem ich do rządu trafią do konsultacji międzyresortowych.
