Copy LinkXFacebookShare

Minister Telus: ubolewam nad wystąpieniem ukraińskiego ministra rolnictwa

Ubolewam nad wystąpieniem w Brukseli ukraińskiego ministra rolnictwa. Wcześniej wyglądało na to, że Ukraina rozumie nasz problem dotyczący importu zbóż – powiedział w piątek w Studiu PAP minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus.

W czwartek obradowała Rada ds. Rolnictwa i Rybołówstwa UE (Agrifish), na której omawiano m.in. kwestię przedłużenia zakazów importu ukraińskich towarów rolnych do 5 krajów członkowskich. Komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski powtórzył tam, że jest za przedłużeniem unijnego zakazu importu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika do pięciu krajów UE. Minister rolnictwa Ukrainy Mykoła Solski zaapelował natomiast o zniesienie zakazu po 5 czerwca.

Klin między Polską i Ukrainą służy Rosji

"Nie ma idealnych rozwiązań, ale decyzja o utrzymaniu tego zakazu jest najgorszą z możliwych decyzji, więc musimy szukać innych opcji. Zakaz doprowadzi tylko do kolejnych problemów, ponieważ Rosjanie będą próbowali go wykorzystać do swoich interesów, aby sprowokować osłabienie jedności w Europie. Nie można na to pozwolić. Rozmawiajmy o tym ze sobą tak szczerze, jak to możliwe" – powiedział Solski w Brukseli.

Minister rolnictwa Robert Telus pytany w piątek w Studiu PAP o stanowisko swojego ukraińskiego odpowiednika odpowiedział, że ubolewa nad tym wystąpieniem i ocenił je jako "daleko idące".

"Wcześniej rozmawialiśmy, mieliśmy kilka spotkań zarówno w Polsce i na granicy. Wyglądało na to, że Ukraina rozumie nasz problem" – stwierdził Telus.

Zaznaczył, że przyczyna takiej postawy jest dla niego nieoczywista.

"Nie do końca rozumiem, dlaczego tak się dzieje. Podejrzewam, że na Ukrainie są pewne siły, które decydują o tego typu działaniach, z którymi ja się nie zgadzam i które szkodzą Ukraińcom" – powiedział Telus.

Dopytywany, czy siły, o których mówi, są wewnętrzne czy zewnętrzne, wskazał, że jego zdaniem dzieje się tak z inspiracji UE.

"Myślę, że to znowu polityka UE, ale tak naprawdę w tej chwili (wbicie) klina między Polską a Ukrainą czy Ukrainą i UE służy Putinowi i musimy ostrożnie do tego podchodzić, dlatego mimo tej wypowiedzi będę chciał się spotkać z ministrem rolnictwa Ukrainy" – podkreślił szef MRiRW.

Społeczeństwo i rolnicy się zastanowią

Gość Studia PAP przypomniał, że to Polska najbardziej pomogła Ukaranie podczas wojny i dziś "pomagać Ukrainie chce całe społeczeństwo polskie".

"Jeżeli będziemy (…) sobie wzajemnie szkodzić w sprawach handlowych i gospodarczych, to społeczeństwo i rolnicy zaczną zastanawiać się, po co nam taka pomoc, skoro Ukraina nie chce z nami współpracować" – zastrzegł Telus.

Zgodnie z porozumieniem z Komisją Europejską z końca kwietnia br., Polska, Bułgaria, Słowacja i Węgry zniosły blokady importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy. Zamiast tego został wprowadzony tymczasowy (do 5 czerwca z możliwością przedłużenia) unijny zakaz importu do pięciu tzw. krajów przyfrontowych – Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii i Bułgarii – czterech zbóż z Ukrainy: pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika. Produkty te nadal mogą znajdować się w tranzycie przez pięć państw członkowskich w ramach wspólnej celnej procedury tranzytowej lub trafiać do kraju lub terytorium poza UE.

Polska i pozostałe kraje przyfrontowe uważają, że unijny zakaz powinien zostać przedłużony. Przeciwko temu protestuje Ukraina. W czwartek prezydent Wołodymyr Zełenski rozmawiał na ten temat z przewodniczącą Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen również jest zwolenniczką zniesienia zakazu. 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?