Copy LinkXFacebookShare

Milionowe straty przez trąby powietrzne i gradobicia w lipcu

Latem pogoda bywa nieprzewidywalna i często trzeba szacować szkody wyrządzone na skutek huraganowego wiatru czy gradu.

O tym, co jest najważniejsze w pracy likwidatora szkód mówi Bernard Mycielski, szef biura likwidacji szkód rolnych Concordii Ubezpieczenia.

Lato to chyba gorący okres – dosłownie i w przenośni – dla ubezpieczyciela specjalizującego się w ochronie rolników?

Zdecydowanie, lato to przecież czas wzmożonych prac rolniczych. Większość maszyn i pojazdów pracuje na polach i w budynkach gospodarczych, a od jakości i obfitości zbiorów zależy funkcjonowanie gospodarstw przez cały rok. My więc też mamy teraz pełne ręce roboty, musimy szybko szacować szkody i oceniać wnioski po to, żeby jak najszybciej wypłacać należne świadczenia. Liczba szkód odnotowanych przez nas w lipcu była bliska 600.

W ostatnich tygodniach mieliśmy do czynienia z szeregiem ekstremalnych zjawisk pogodowych.  Jaki jest bilans strat?

Powstałe straty należy rozdzielić na szkody powstałe w budynkach oraz w uprawach. Jeśli chodzi o pierwszą grupę – klienci zgłaszali się do nas zarówno z drobnymi szkodami zalaniowymi,  wycenianymi na 2-4 tys. zł, jak również ze znacznymi uszkodzeniami dachów i budynków, których wartość dochodziła do 100 tys. zł.

Łącznie w lipcu br. odnotowaliśmy dokładnie 580 szkód spowodowanych żywiołami. Wartość wypłaconych odszkodowań wyniosła 4,5 mln zł, z czego po 20 lipca było to 409 szkód wycenionych na 3,3 mln zł.

Jak było z uprawami?

Straty w uprawach, po 18 lipca objęły 2200 przypadków, których wartość szacujemy na blisko 60 mln zł. Były to w większości szkody spowodowane gradobiciem.

Jaka szkoda z ostatnich dni zrobiła na Panu największe wrażenie?

W mojej wieloletniej pracy nie widziałem chyba jeszcze tak ogromnych zniszczeń, do jakich doszło w lipcu br. na terenie Środy Śląskiej. Kukurydza, będąca wówczas w fazie "wiechowania" (czyli pełnego rozwoju) została ścięta do wysokości 20 cm nad ziemią. Ogromne wrażenie zrobiły na mnie również szkody gradowe, powstałe w małej wsi w okolicach Wrocławia. Większość okolicznych domów miała uszkodzone dachy i elewacje. Zdarzenia te pokazują, że natura jest nieprzewidywalna. Nieprzewidywalne są również rejony jakich dotknie żywioł i skala powstałych zniszczeń.

Jakie uprawy ucierpiały ostatnio najbardziej?

Najbardziej ucierpiały zboża i rzepak. Odnotowaliśmy również zniszczenia w innych rodzajach upraw, jak buraki, ziemniaki, kukurydza oraz na plantacjach ogórków, fasol i cebuli. Warto dodać, że straty w uprawach były tym bardziej dotkliwe, ponieważ zarówno zboża, jak i rzepak znajdowały się wówczas w bardzo wrażliwej fazie rozwojowej. Opady gradu w połączeniu z porywistym wiatrem były tak silne, że w niektórych miejscach ścinały całe rośliny.

W jakich regionach szkody są największe?

Do największych zniszczeń na polach doszło w rejonie Namysłowa, Środy Śląskiej oraz na pograniczu województwa kujawsko-pomorskiego, Mazur oraz Konina i Ciechanowa. Na niektórych polach straty sięgnęły nawet 100 proc.

Co jest najważniejsze w przypadku szkód masowych? Jakie udogodnienia stosujecie wówczas dla rolników?

Najważniejsza jest szybka reakcja i zrozumienie specyfiki pracy rolnika. Jak zwykle w takich przypadkach uruchamiamy specjalne procedury. Skutkuje to brakiem zastoju w pracach polowych.  To wszystko jest możliwe dzięki sieci naszych wykwalifikowanych rzeczoznawców, działających aktywnie na terenie całej Polski. Są to wysokiej klasy specjaliści z branży rolnej – rolnicy, doradcy rolni i naukowcy.

W przypadku ostatnich zdarzeń nasi rzeczoznawcy w pierwszej kolejności pojawiali się na polach, na których najbardziej liczył się czas, tj. na polach wymagających już zbioru – rzepaku i zbóż. W dalszej kolejności szacowaliśmy straty w kukurydzy i burakach. Dodatkowo w rejonach gdzie wcześniej dokonywano zbiorów pracę lokalnych rzeczoznawców zasilili koledzy z regionów, w których okres żniw nastąpi później.

Jak wygląda procedura likwidacyjna?

Rolnik, na którego polu doszło do zniszczeń zgłasza szkodę do centrali Concordii – telefonicznie lub przez Internet. Następnie wysyłamy zlecenie do naszego rzeczoznawcy, z regionu którego zgłoszenie dotyczy. W dalszej kolejności rzeczoznawca terenowy kontaktuje się z poszkodowanym, umawiając dogodny termin oględzin.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka