Masakra w zagrodzie. Sfora psów zagryzła blisko 30 owiec
owce_kpp_pinczow
Właściciel hodowli owiec może ubiegać się o odszkodowanie za zagryzione owce. Foto_KPP Pińczów
Psy uciekły z podwórza i zagryzły aż 29 owiec w zagrodzie pasterskiej w powiecie pińczowskim (woj. świętokrzyskie). Ich właścicielowi grozi kara grzywny za to, że nie zachował środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt.
– Pierwszy raz do przykrego zdarzenia doszło na początku maja. Wówczas do zagrody zakradły się dwa psy, które zagryzły lub raniły, w większości poważnie, aż 26 owiec. Chociaż po przybyciu na miejsce właściciela hodowli psy były jeszcze na miejscu i wezwano rakarza, to nie udało się ich schwytać – relacjonuje asp. sztab. Damian Stefaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie.
Sytuacja powtórzyła się w minioną niedzielę, kiedy "łupem" psów padło 9 pozostałych przy życiu owiec ze stada. Wśród atakujących były te same osobniki co poprzednio. – Tym jednak razem policjanci z pomocą pokrzywdzonego rolnika ustalili właściciela agresywnych psów. Był to mieszkaniec wsi oddalonej o kilka kilometrów od pastwiska. Mężczyzna rozpoznał na zdjęciach swoje psy i zabrał je z miejsca, w którym zniszczyły całe stado owiec – informuje policjantka.
44-latek usłyszał zarzuty niewłaściwego przetrzymywania psów, co umożliwiło im ucieczkę. Grozi mu za to kara grzywny. Pokrzywdzony rolnik będzie mógł też dochodzić od niego rekompensaty za szkody powstałe w hodowli.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl

