Copy LinkXFacebookShare

Marek Sawicki promował żywność. Otworzą się nowe rynki?

Eksport polskiej żywności do Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest niewielki, ale stale rośnie. W zakończonych targach żywności SIAL w Abu Zabi wzięło udział 49 firm z Polski. Był tam też minister rolnictwa Marek Sawicki.  
 
Szef resortu – jak powiedział PAP – poleciał do ZEA, by wspierać polskie firmy i promować żywność. Wyjaśnił, że na takie targi, jak SIAL w Paryżu czy Abu Zabi, nie jedzie się po to, by sprzedawać produkty, ale po to, by nawiązać kontakty z firmami z całego świata. 
 
Dodał, że dla Arabów i Azjatów bardzo istotny jest osobisty przyjazd ministra czy też wyższych władz państwowych. A Abu Zabi z Dubajem to jeden z trzech największych centrów handlowych świata. 
 
– Tam warto być obecnym i mieć dobre kontakty, bo oni mogą obracać naszą żywnością na całym świecie – w regionie Zatoki Perskiej i Azji Mniejszej, z Chinami, Indiami, Japonią, Koreą, Indonezją, Tajlandią i Australią – wyliczał minister.
 
Sawicki poinformował, że podczas wizyty w Emiratach spotkał się z tamtejszym z ministrami odpowiedzialnymi za rolnictwo oraz gospodarkę, a także z wicepremierem, następcą emira Abu Zabi. Było też spotkanie z szefami izby gospodarczej Abu Zabi oraz Dubaju.
 
Gospodarze zwrócili uwagę, że choć polski produkt jest tam znany i jest wysokiej jakości, to brakuje promocji. – Musimy się nauczyć promowania żywności i stworzyć wspólną ofertę produktową. Izby zachęcały do powołania biura promocji na tamten region i będziemy się zastanawiali, jak to zrobić – dodał minister.
 
Szef resortu rolnictwa zwrócił uwagę, że w 2011 r., gdy polskie firmy po raz pierwszy wzięły udział w targach żywności w Dubaju, wartość naszego eksportu sięgała zaledwie kilkunastu milionów euro, a w tym roku prawdopodobnie przekroczy 100 mln euro. 
 
Rosną też obroty handlowe między naszymi krajami. W 2013 r. wyniosły one ok. 320 mln dolarów, za 9 miesięcy br. już przekroczyły 1 mld dolarów i wszystko wskazuje na to, że w przekroczą 1,4 mld dolarów.
 
Zdaniem Sawickiego, w Emiratach Arabskich coraz bardziej interesują się polską żywnością. O ile do 2011 r. najważniejszą pozycją eksportową Polski na tamten rynek były wyroby tytoniowe, to obecnie większego znaczenia nabiera eksport produktów mleczarskich i mięsa. 
 
Dodał, że wcześniej, gdy możliwy był ubój rytualny, Arabowie kupowali od nas wołowinę.
 
Podkreślił, że to, co ich najbardziej interesuje – to wspólne inwestycje. Prawdopodobnie w połowie grudnia przyjedzie misja emira Abu Zabi by "rozejrzeć się", gdzie może zainwestować przetwórstwo rolne, po to, by potem te produkty sprzedawać na swoim rynku.
 
Sawicki promował w Emiratach wieprzowinę bowiem w ZEA większość mieszkańców to przyjezdni. W emiratach mieszka 8,5 mln ludzi, ale tylko 20 proc. to Arabowie, reszta to przedstawiciele ponad 200 narodowości, którzy tam pracują. 
 
Szef resortu powiedział, że w tym kraju są specjalne sklepy z wieprzowiną, wyroby z tego gatunku mięsa można także nabyć w supermarketach. Dodał, że tamtejsi przedsiębiorcy zainteresowani są zakupem dobrej jakościowo wieprzowiny.
 
W ZEA rusza też unijna kampania promocyjna "jabłka dwukolorowe". Owoce zostały zauważone na targach, ale żeby je zacząć sprzedawać trzeba znaleźć partnerów, a to może potrwać kilka tygodni. 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR