Copy LinkXFacebookShare

Los rolnika w rękach natury. Zarządzanie ryzykiem w rolnictwie

Mimo stosowania odpornych na choroby odmian, ulepszeń agrotechnicznych, czy najnowocześniejszych systemów kontroli los rolnika wciąż jest w rękach natury.

Polskie rolnictwo cały czas się rozwija, ale – podobnie jak… w pradawnych czasach – nadal wiele zależy od pogody. Uzależnienie uzyskiwanych przychodów od czynników atmosferycznych niesie ze sobą spore ryzyko i niekiedy duże konsekwencje.

Jak informują eksperci Concordii Ubezpieczenia największym zagrożeniem dla produkcji roślinnej i pośrednio zwierzęcej jest susza. W Polsce nie można też lekceważyć gradobicia, tym bardziej, że – jak podaje Munich RE, jedna z największych firm reasekuracyjnych – aż 30-40 proc.  powierzchni naszego kraju jest bardzo narażona na występowanie tego zjawiska.

Gospodarstwa specjalizujące się w produkcji roślinnej są też często "wystawione" na powódź czy deszcz nawalny. To pierwsze zjawisko zagraża przede wszystkim terenom położonym nad Odrą i górną Wisłą oraz większymi dopływami obu rzek. Ale w całej Polsce, a szczególnie na terenach górzystych spustoszenie mogą siać lokalne powodzie wywołane obfitymi i gwałtownymi opadami deszczu.

Huragany powodują z kolei straty nie tylko w uprawach, ale często uszkadzają budynki mieszkalne i gospodarskie. Na to zjawisko najbardziej narażeni są mieszkańcy Wybrzeża.  

Bardzo rozległe straty w uprawach powodują ponadto wiosenne przymrozki i ujemne skutki przezimowania. Zimą z 2011 na 2012 rok w niektórych regionach kraju wymarzło 40 proc. powierzchni rzepaku i ok. 1,2 mln ha zbóż – przede wszystkim w województwach kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, dolnośląskim i pomorskim.

Warto więc dobrze zarządzać ryzykiem w gospodarstwie, czyli właściwe i efektywnie kierować gospodarką rolną i przeciwdziałać powstawaniom strat. Zarządzanie obejmuje etapy: rozpoznania, analizy oraz odpowiedniej reakcji i kontroli.

Rozpoznanie ryzyka polega na uświadomieniu sobie wszystkich zjawisk zagrażających gospodarstwu rolnemu oraz zidentyfikowaniu źródeł ich pochodzenia.

Analiza ryzyka pozwala na ich uszeregowanie według źródeł pochodzenia i kierunków oddziaływania. W tym przypadku należy uwzględnić położenie geograficzne, topografię terenu, rodzaj gleb, infrastrukturę wewnętrzną i zewnętrzną, rynki zbytu i warunki przyrodnicze.

Kluczowym etapem jest odpowiednie zachowanie się rolnika wobec występującego ryzyka. Gospodarz powinien znaleźć najlepsze rozwiązanie wykorzystując możliwe warianty zachowań, czyli omijanie, ograniczanie lub transfer ryzyka.

W zarządzaniu ryzykiem uczestniczy też zakład ubezpieczeń. Dzięki odprowadzonej składce rolnik zabezpiecza swój majątek przed wieloma zdarzeniami losowymi. Tak dokonywany jest właśnie transfer ryzyka z gospodarza na towarzystwo.

Concordia Polska TUW ubezpiecza już w całym kraju niespełna milion hektarów. W sezonie wiosennym dominuje ubezpieczenie kukurydzy, buraków cukrowych, zbóż oraz roślin strączkowych. Coraz częściej kupowane są polisy na warzywa polowe i owoce krzewów owocowych. Najczęściej ubezpieczane jest ryzyko gradu, ale też kupowane są pakiety z deszczem nawalnym i huraganem.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR