Copy LinkXFacebookShare

Lokalne nalewki pod lupą skarbówki

Nie milkną echa nalotu funkcjonariuszy celno-skarbowych na Festiwal Smaku w Grucznie (woj. kujawsko-pomorskie). Wiele osób krytykuje działania państwowych służb i domaga się zmian w prawie.

Festiwal w Grucznie promuje lokalną żywność (m.in. tradycyjne trunki) i kulturę. Co roku imprezę odwiedza wiele tysięcy osób. Tym razem wśród przybyłych gości byli też funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej z Bydgoszczy, Łodzi i Warszawy, wsparci jeszcze funkcjonariuszami policji ze Świecia.

Mundurowi kontrolowali przestrzeganie przepisów regulujących obrót wyrobami alkoholowymi. "W efekcie działań w Grucznie zabezpieczono 190 litrów (388 butelek) wyrobów alkoholowych bez znaków akcyzy oraz wystawiono 18 mandatów karnych na kwotę 4.000 zł za nieewidencjonowanie sprzedaży alkoholu za pomocą kas fiskalnych" – podała bydgoska Izba Administracji Skarbowej.

Jej przedstawiciele wyjaśniają, że działania były elementem prowadzonej przez KAS kampanii monitorującej m.in. przebieg imprez plenerowych pod kątem legalności alkoholu oferowanego do sprzedaży i spożycia.

Kampania ma przede wszystkim "zapewnić bezpieczeństwo obywatelom przez zapobieganie zatruciu alkoholem niewiadomego pochodzenia, zapewnienie równej konkurencji legalnym producentom napojów spirytusowych oraz zagwarantowanie należnych wpływów do budżetu państwa”.

Akcja w Grucznie jest jednak głośno krytykowana. Uczestnicy festiwalu wskazują na jej zmasowany i policyjny charakter. Podobnie widzą to organizatorzy, którzy na profilu imprezy na jednym z portali społecznościowych zauważyli, że przybyłych postawiono w jednym szeregu z przestępcami.


"Dura lex – sed lex, czyli po naszemu twarde prawo, ale prawo. Jednak prawo powinno służyć społeczności. Śmiemy twierdzić, że nie służy, a akcja służb celno-skarbowych dowodzi, że nie liczy się cel – tylko kasa. Nagle z jakichś niewiadomych przyczyn Skarb Państwa zubożał o wielkie pieniądze. Może. Może tyle kosztowała ta akcja (4 samochody, 15 umundurowanych funkcjonariuszy i pewnie drugie tyle po cywilnemu). Gdyby pozwolić za pomocą prawnych instrumentów sprzedawać bez paragonów, także alkohol wytwarzany na własny użytek i wprowadzany do obrotu w śladowych ilościach na tego rodzaju imprezach korzyści byłyby dużo większe" – brzmi wpis.

Mocno w nim dostało się też służbom za sposób przeprowadzenia kontroli. "Gorąco polecam użycie następnym razem psów tropiących, czołgów i rakiet przeciwlotniczych. Wówczas straty Skarbu Państwa będą się kształtować w dziesiątkach milionów, za które oczywiście zapłaci bezparagonowy sprzedawca pączków" – czytamy.

Wracając do aspektu prawnego, który jest poruszany najczęściej, internauci podkreślają, że potrzebna jest zmiana przepisów. Chodzi m.in. o uregulowania kwestii podatkowych "małym" producentom lokalnych, wytwarzających tradycyjnymi metodami produkty alkoholowe.

W wielu krajach Europy takie regionalne specjały są traktowane na specjalnych zasadach – jako powód do dumy i element proturystyczny.
 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?