Lisy wpadały do klatek pułapek
lisy_kolobrzeg.jpg_1c4c203d
W Kołobrzegu odłowiono 12 lisów, które grasowały po mieście. Foto_PAP/Marcin Bielecki
Białogardzkie stowarzyszenie na zlecenie kołobrzeskiego starostwa odłowiło kilkanaście lisów w mieście. Akcja prowadzona była od maja ze względu na sygnały od mieszkańców zaniepokojonych pojawieniem się zwierząt w Kołobrzegu.
Akcję prowadziło stowarzyszenie "Green Cone Wildlife Rescue&Rehabilitation". – Rozliczyliśmy odłowienia 12 lisów, ale w tym tygodniu otrzymamy ze stowarzyszenia ostateczny bilans akcji. Ta liczba może więc jeszcze nieco wzrosnąć – powiedziała Katarzyna Domańska, naczelnik wydziału ochrony środowiska starostwa.
Zapewniła, że zleceniobiorca zadeklarował, iż odłowione lisy w porozumieniu z nadleśniczym z Białogardu zostaną wypuszczone w tamtejszych lasach. Koszt pojedynczego odłowienia to 300 zł. Współfinansującym akcję był Urząd Miejski w Kołobrzegu.
Lisy odławiano przy pomocy pułapek – otwartych klatek – z zanętą. Akcja prowadzona była po raz pierwszy, a powodem jej przeprowadzenia był zauważalny wzrost populacji tych dzikich zwierząt.
– Docierały do nas sygnały o widzianych w mieście lisach. Jeden miał pogryźć mieszkankę Kołobrzegu, ale oficjalnie żadne służby nam tego przypadku nie potwierdziły. Jednak te sygnały zmotywowały nas do działania w porozumieniu z władzami miasta i wydziałem zarządzania kryzysowego – powiedziała Domańska.
Pułapki wystawione zostały m.in. w pobliżu centrum handlowego przy ul. Grzybowskiej, kaplicy przy ul. Kasprowicza, szkoły i przedszkola przy ul. Okopowej oraz magistratu.
Niewykluczone, że redukcyjne odławianie zostanie wznowione w przyszłym roku. – Będziemy monitorować sytuację i ewentualną decyzję administracyjną w tej sprawie wyda starosta – zaznaczyła.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl

