Copy LinkXFacebookShare

Lewica: miliard złotych rocznie na dopłaty do ubezpieczeń upraw i hodowli

Przeznaczenie 1 mld zł rocznie na dopłaty do ubezpieczeń upraw i hodowli zakłada przygotowany przez Lewicę projekt noweli ustawy w sprawie ubezpieczeń rolniczych.

Na konferencji w Sejmie Marcin Kulasek, poseł i członek komisji rolnictwa przekonywał, że PiS zawiodło polską wieś.

– Nie rozwiązało żadnego problemu, który zostawili im poprzednicy, ASF jak rujnował tak rujnuje hodowców, brakuje całościowej wizji walki z suszami (…). Nie rozwiązali też starego problemu związanego z ubezpieczeniem upraw i hodowli – mówił.

Polityk podkreślał, że uprawa roli wiąże się z ryzykiem wystąpienia np. suszy czy gradobicia, co może zniweczyć wielomiesięczny trud rolnika. Mówił, że lepszym rozwiązaniem niż jednorazowa zapomoga jest dobrze zorganizowany system ubezpieczeń upraw i hodowli. – I to proponuje Lewica – podkreślił.

Wskazywał, że system dopłat państwa do ubezpieczeń upraw i hodowli ma tylko jedną wadę – co roku chętnych do skorzystania ze wsparcia jest więcej niż pieniędzy w budżecie na ten cel.

– Czasami rząd łaskawie znowelizuje budżet i dorzuci 100 czy 200 milionów złotych, a czasami nie. Lewica proponuje rozwiązanie tego problemu – wpisanie do ustawy z 7 lipca 2005 roku o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich stałej kwoty przeznaczanej co roku na realizację tej ustawy – powiedział Kulsek.


Wyjaśnił, że według propozycji Lewicy stała kwota na dopłaty do ubezpieczeń upraw i hodowli powinna być wyliczana według wzoru: wartość jednolitej płatności obszarowej razy liczba hektarów gruntów ornych w Polsce podzielona przez 7.

Poseł mówił, że przy obecnej wysokości jednolitej płatności obszarowej ten wzór gwarantuje rolnikom 1 mld zł.

Jak mówił, to uczciwa oferta dla rolników ze strony państwa. – Do tej pory rolnicy nigdy nie wiedzieli, czy państwa da im 400 milionów na dopłaty czy 600. Czy w środku roku dorzuci kolejne 100 milionów czy nie. Bywało różnie. Za każdym razem mało – mówił polityk Lewicy.

Przekonywał, że jeżeli propozycja wejdzie w życie rolnicy będą pewni pomocy ze strony państwa, a państwo zaoszczędzi na jednorazowych zapomogach wypłacanych np. po każdym większym gradobiciu.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!