Lewe pestycydy w kabinie i schowku pod naczepą
pestycydy_kabina
Ustalenie minimalnego celu redukcji stosowania środków ochrony roślin bez alternatyw może pogrążyć rolników. Foto_Dariusz Kucman
Przemyt 25 litrów środków chwastobójczych niewiadomego pochodzenia udaremnili funkcjonariusze lubelskiej Krajowej Administracji Skarbowej (KAS).
Nielegalne środki ochrony roślin przedstawiciele KAS z Oddziału Celnego w Hrebennem znaleźli podczas kontroli samochodu ciężarowego wjeżdżającego z Ukrainy do Polski. Towar ukryty był w kabinie kierowcy oraz w schowku pod naczepą.
"Funkcjonariusze zabezpieczyli w sumie 25 litrów preparatu. Niewiadomego składu i pochodzenia chemikalia przewożone były w opakowaniach bez etykiet i instrukcji użycia. Kierowca ciężarówki przyznał, że są to środki chwastobójcze. Wyjaśnił, że o przewiezienie ich do Polski poprosił go mieszkający na Ukrainie kolega" – relacjonuje KAS.
Przeciwko kierowcy wszczęto postępowanie karne skarbowe. Na poczet przyszłej kary grzywny mężczyzna wpłacił 400 złotych. Lewe preparaty trafiły do magazynu KAS i zostaną zniszczone.
"Przypominamy, że na legalny przewóz przez granicę środków ochrony roślin potrzebne jest zezwolenie ministra właściwego do spraw rolnictwa. Wprowadzanie do obrotu środków z nielegalnych źródeł, często niespełniających norm jakościowych, może spowodować poważne zagrożenie dla środowiska, a w konsekwencji dla zdrowia i życia ludzi. Nielegalne środki ochrony roślin to także straty dla budżetu państwa z tytułu niezapłaconych należności celno-skarbowych" – wskazuje KAS.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
