Copy LinkXFacebookShare

Leśnicy zadbali o pszczoły

Leśnicy z jednostek podległych Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) w Białymstoku z powodzeniem przygotowali barcie. Wydrążone w pniach drzew komory w większości zostały zasiedlone przez pszczoły.

– W Nadleśnictwie Supraśl, spośród jednej kłody bartnej i trzech barci przygotowanych przez leśników w tym roku, tylko jedna nie została zasiedlona. Pszczoły „zameldowały” się również w barciach, które zostały dla nich ustawione w lasach nadleśnictw Maskulińskie i Augustów – podaje Ewa Majewska z RDLP w Białymstoku.

Sprawdzanie, ile barci i kłód jest zamieszkanych, odbyło się w ramach projektu „Odtworzenie tradycyjnego bartnictwa na terenie RDLP w Białymstoku”. Badania naukowe są prowadzone pod kierunkiem dr hab. Beaty Madras-Majewskiej ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiej w Warszawie (ta uczelnia jest partnerem projektu).

W ich zakresie znalazła się identyfikacja genetyczna ras pszczół, które zasiedliły wystawione przez leśników barcie. – Badania pozwalają również ocenić kondycję zdrowotną pszczół pod kątem zarażenia warrozą (chorobę wywołują roztocza Varroa destruktor), która jest jednym z czynników tzw. zespołu masowego ginięcia pszczół. Przeprowadzona obserwacja umożliwi identyfikację zagrożeń dla pszczół osiedlających się w lasach północno-wschodniej Polski – informuje Ewa Majewska.

Jak podkreśla, pobranie próbek wymagało sporo sprytu i odwagi, dlatego brali w nim udział pracownicy nadleśnictw posiadający doświadczenie pszczelarskie. – Musieli oni otworzyć barcie, które są umieszczane kilka metrów nad ziemią. Następnie odłowione, żywe pszczoły umieszczono w sterylnych pojemnikach i zabezpieczano na czas transportu. Badania pszczelich rodzin z terenu trzech białostockich nadleśnictw zostaną powtórzone jesienią – zaznacza leśniczka.

W ramach projektu odbyło się też miodobranie z barci. W tym celu trzeba wdrapać się na górę i zadymić jej wnętrze z podkurzacza. Potem wykroić miód w plastrach.

– Dawniej taki miód nazywano „kapańcem”, bo miód sam wycieka ciężkimi kroplami z komórek wosku. Miód bartny to produkt o najwyższej klasie czystości oraz wyśmienitych walorach smakowych: jasny, gęsty, delikatnie słodki i pachnący lasem. Produkowany przez dzikie pszczoły, zawiera w sobie nektar i pyłek pochodzący z roślin dziko rosnących w lasach, takich jak: mniszek lekarski, malina, kruszyna, rumianek, dziurawiec, dzika róża, jarząb pospolity i wrzos – wymienia Ewa Majewska.

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące