Copy LinkXFacebookShare

Leśnicy kontra myśliwi. Potrzebne zmiany w prawie

Między leśnictwem, a łowiectwem panuje konflikt, który w ostatnim czasie przybrał na sile. To między innymi efekt pojawienia się w Polsce afrykańskiego pomoru świń, który uwidocznił, jak wiele spraw jest nadal nierozwiązanych i kładzie się cieniem na współpracę myśliwych oraz leśników.

O problemach i receptach na ich rozwiązanie mówiono podczas pierwszego dnia VII Sesji Zimowej Szkoły Leśnej przy Instytucie Badawczym Leśnictwa. Spotkanie odbywające się w Sękocinie Starym pod Warszawą zatytułowano "Łowiectwo w zrównoważonej gospodarce leśnej".

Piotr Otawski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska i Główny Konserwator Przyrody podkreślał, że potrzebna jest rzetelna debata w zakresie zmiany prawa łowieckiego. – W polskim łowiectwie panuje chaos, który trzeba uporządkować – zaznaczył Otawski.

Zwrócił uwagę, że dziś obowiązuje sporo zapisów prawnych, które są głośno kwestionowane m.in. przez naukowców. Chodzi tu na przykład o zimowe dokarmianie czy zasilanie naturalnej populacji zwierzyny poprzez osobniki pochodzące z hodowli. – Zmieniają się uwarunkowania, w których działamy, a także zmieniają się oczekiwania społeczeństwa wobec łowiectwa i myśliwych – podkreślił wiceminister środowiska.

Janusz Zaleski, zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych zwrócił uwagę, że polskie łowiectwo potrzebuje reformy. – Konieczna jest ingerencja państwa i zmiany prawne, które sensownie poukładają relacje pomiędzy leśnictwem, a łowiectwem – tłumaczył.

– Problemem jest rozdział leśnictwa i łowiectwa, które podlegają różnym aktom prawnym i organizacjom. Im większy rozdźwięk, tym większe problemy – oświadczył Zaleski.

Podkreślił, że przykładów, jak mądrze reformować warto szukać chociażby w Niemczech, gdzie doświadczenia w leśnictwie i łowiectwie są "interesujące", a przez podobieństwo warunków przyrodniczych i historii "bardzo pobudzające". – W niemieckim prawie łowieckim mówi się, że łowiectwo pełni rolę służebną i musi dbać o poprawę warunków bytowania zwierzyny, ale dopasowując to do wymogów krajobrazowych i kulturowych. Gospodarka łowiecka nie może zakłócać rozwoju rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa – zaznaczył.  

Jak jest w Polsce? Całkowicie odwrotnie. – A powinno być inaczej, bo łowiectwo musi mieć za zadanie utrzymywać równowagę pomiędzy lasem, a zwierzyną – wyjaśnił Janusz Zaleski i za chwilę dodał: – Dokarmianie zakłóca naturalną selekcję.

Zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych ostro skrytykował "nieelastyczne plany łowieckie", a także "wątpliwy proces tworzenia planów łowieckich". To wszystko sprawia, że Lasy Państwowe z roku na rok ponoszą coraz większe straty z powodu szkód wyrządzanych przez dzikie zwierzęta.

Co postulują LP? Przede wszystkim należy związać pozyskania zwierzyny ze szkodami w uprawach i odnowieniach leśnych. Należy zaprzestać dokarmiania, ograniczając je tylko do okresów ekstremalnie trudnych dla zwierzyny. Poza tym trzeba wydzielić obszary, na których łowiectwo będzie dominującym sposobem użytkowania lasu. – Oprócz tego  należy określić ekonomiczne skutki zbyt wysokich stanów zwierzyny i informować o tym społeczeństwo –  podkreślił Zaleski.

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka