Lekarze weterynarii domagają się podwyżek i nowych etatów
swinie_hodowla_583adc21
Wnoszę o zabezpieczenie w budżecie środków umożliwiających wzmocnienie finansowo-kadrowe Inspekcji Weterynaryjnej, poprzez podniesienie wysokości wynagrodzeń pracowników oraz lekarzy weterynarii, wykonujących zadania z wyznaczenia powiatowego lekarza weterynarii – apelował do posłów Jacek Łukaszewicz.
Prezes Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej (KIL-W) podczas niedawnego posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa poświęconego sprawom budżetowym przypominał, że w ramach debaty o zwalczaniu afrykańskiego pomoru świń (ASF) wszyscy w tym gremium zgodnie potwierdzali konieczność wzmocnienia inspekcji.
– Niestety, w przedstawionym projekcie nie zauważyłem żadnych zmian w tym kierunku. Brak wzmocnienia Inspekcji Weterynaryjnej, borykającej się z licznymi wakatami, wynikającymi z niskich wynagrodzeń lekarzy weterynarii – przypominam, 2,5 tys. zł brutto w powiatowych inspektoratach weterynarii – powoduje m.in. niedostatecznie szybką realizację kontroli gospodarstw pod kątem prowadzonej w nich bioasekuracji – podkreślał Łukaszewicz.
Jak ostrzegał, grozi to rozprzestrzenieniem się wirusa ASF na terenie całego kraju i miliardowymi stratami dla gospodarki państwa.
Marek Mastalerek, sekretarz KIL-W, zaznaczał natomiast, iż należy współczuć rolnikom, tracącym swoje źródło utrzymania, gdy likwidowane jest ich stado świń.
– Ale chcę przypomnieć, że na tym terenie pracują także lekarze weterynarii, utrzymujący się m.in. z pomocy w leczeniu zwierząt rolników. Nikt o nich nie wspomina, ale oni także tracą swoje miejsca pracy – mówił Mastalerek.
W odpowiedzi zastępca dyrektora Departamentu Finansów Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Aleksandra Szelągowska przekonywała, iż na rok 2019 r. zostały znacząco zwiększone wydatki na realizację zadań z zakresu zwalczania chorób zakaźnych zwierząt.
– W stosunku do roku 2018, zostały zwiększone wydatki o 200 000 tys. zł, w tym 140 000 tys. zł w rezerwie na zwalczanie chorób zakaźnych. Przypominam, że do tej pozycji zostało dopisane nowe zadanie, które daje wojewodom możliwość zwiększenia wydatków inspekcji weterynaryjnej na finansowanie zadań obsługiwanych przez prywatnych lekarzy weterynarii – wskazywała Szelągowska.
Dodawała również, że w celu poprawienia sytuacji płacowej i etatowej w powiatowych i wojewódzkich inspektoratach weterynarii, zwiększony został wskaźnik możliwości podwyższenia wynagrodzeń dla wszystkich podmiotów, jednostek budżetowych, tj. 2,3 proc. na rok 2019 w stosunku do roku 2018. A dla inspekcji w województwach zostało zaplanowane ponad 7 proc.
Według przedstawicielki resortu rolnictwa, jeżeli zapadnie decyzja o nowych etatach, mogą one być finansowane z tzw. rezerwy etatowej.
Szef KIL-W ponowił jednak apel do posłów o korektę budżetu.
– Odniosłem wrażenie, że strona ministerialna jest bardzo zadowolona ze spraw, które wprowadziła w inspekcji. Trochę sprostuję. 7 proc. wynagrodzenia inspektora weterynaryjnego w powiecie, w którym zwalczany jest ASF, oznacza 170 zł. Pracownik będzie zarabiał 2670 zł brutto. Niewątpliwie rozwiązaliśmy problem i cała masa lekarzy ruszy szturmować powiatowe inspektoraty weterynarii – ironizował Jacek Łukaszewicz.
I przekonywał, iż jeżeli lekarzowi po skończeniu ciężkich studiów i specjalizacji nie zaproponuje się wynagrodzenia na poziomie średniej krajowej, to w inspekcji będą robione tylko wewnętrzne przesunięcia, które do niczego nie doprowadzą.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
