Copy LinkXFacebookShare

Lasy płoną przez ludzi. Wodnymi bombami w ogień

Wystarczyło kilka dni upalnej, wietrznej oraz bezdeszczowej pogody i w lasach Nadleśnictwa Myszyniec (Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie) zrobiło się bardzo niebezpiecznie.

Od 19 do 22 maja Straż Pożarna z terenu powiatu ostrołęckiego wraz z myszynieckimi leśnikami zmagała się aż z czterema groźnymi pożarami lasów – informują na swojej stronie internetowej Lasy Państwowe.
Największe straty ogień spowodował w leśnictwie Podgórze, gdzie prawie całkowicie spłonęło 2,5 ha młodnika sosnowego. W leśnictwie Wykrot z dymem poszło  0,5 ha młodnika sosnowego,zaś w leśnictwie Dylewo dwukrotnie płonęły prywatne lasy.

Podczas akcji gaśniczej użyto dwóch samolotów gaśniczych Dromader, które zrzucają z powietrza tzw. bomby wodne. Niestety, kilkunastoletnia praca leśników w jednej chwili została zniszczona. Oprócz strat materialnych są ponadto niemożliwe do oszacowania szkody przyrodnicze.

Z ustaleń wynika, że przyczyną ostatnich pożarów na Warmii było podpalenie. Co może przerażać w większości przypadków to właśnie ludzie odpowiadają za powstanie pożarów lasów.

Leśnicy i strażacy informują, że temperatura powietrza powyżej 24°C, a wilgotność poniżej 40 proc. oraz brak opadów i zachmurzenia są parametrami, które określają, tzw. pogodę pożarową, podczas której dochodzi do ponad 60 proc. zdarzeń.

[WIDEO] Pożar lasu w Nadleśnictwie Myszyniec – maj 2017

[WIDEO] Jak leśnicy chronią las przed pożarami? Wieża obserwacyjna

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!