Kwas zagrażał uprawom. Dynie rozsypały się na autostradzie
kwas_uprawy1.jpg_814d9d78
Na polu w Żukowicach wywróciła się cysterna z kwasem siarkowym. Foto_KPP Głogów
Na Dolnym Śląsku transportowany w wywróconym tirze kwas siarkowy stanowił zagrożenie dla upraw. Z kolei jezdnia autostrady A2 została przykryta dyniami wysypanymi z przewożącej je ciężarówki.
Do pierwszego zdarzenia doszło w miejscowości Żukowice (pow. głogowski, woj. dolnośląskie). Na pole uprawne wywróciła się ciężarówka-cysterna, przewożącego 24 tony kwasu siarkowego. Nietrudno sobie wyobrazić, co stałoby się, gdyby do gleby dostał się ten jeden z najmocniejszych kwasów.
Co prawda kwas siarkowy dodawany bywa do nawozów sztucznych, ale w "czystej postaci" jako substancja żrąca, wypaliłby zapewne spore powierzchnie upraw. Na szczęście wezwana na miejsce jednostka specjalistyczna straży pożarnej nie stwierdziła wycieku z cysterny.
– Kierowca zestawu doznał obrażeń, ma złamane żebra i obojczyk. Był trzeźwy. W zdarzeniu nie uczestniczył żaden inny pojazd. Policjanci wyjaśniają, w jaki sposób do niego doszło – informuje podinsp. Bogdan Kaleta, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Głogowie.
Wiadomo już, że 54-letni kierowca naruszył przepisy ruchu drogowego, jadąc drogą, na której znajduje się most z ograniczeniem tonażu. Mogą nim przejeżdżać tylko pojazdy o masie całkowitej do 3,5 tony. Dlatego mężczyzna zostanie ukarany grzywną.
– Trwają ustalenia, czy nie dopuścił się złamania innych przepisów, dotyczących przewozów oraz przepisów karnych – podkreśla podinsp. Kaleta.
Z kolei 15 października autostradę A2 w okolicach Konina (woj. wielkopolskie) pokryły setki, jeśli nie tysiące dyń. Prawdopodobnie w ciężarówce rozerwała się plandeka i niezabezpieczony w inny sposób towar wypadł na jezdnię. Sprzątanie trasy trwało kilka godzin – poinformowały w mediach społecznościowych Autostrady Polskie.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
