Copy LinkXFacebookShare

KRIR: szacowanie strat suszowych do zmiany. Praca wielu osób idzie na marne

Po co urzędy gminy powołują komisje, które szacują rzeczywiste szkody, kiedy ich praca jest weryfikowana przez dane z systemów Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, które nie są tak dokładne? – pyta samorząd rolniczy.

Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) wystąpił 3 października do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie działania aplikacji suszowej i jej spójności z całym systemem przyznawania i wypłaty pomocy dla rolników poszkodowanych w wyniku suszy.

„Problem skutków suszy w uprawach rolnych dotyczy coraz większej grupy rolników, ponieważ susza występuje właściwie w całym kraju” – podkreśla KRIR.

Jak wskazuje, postępowanie w sytuacji wystąpienia strat suszowych przebiega według określonego schematu.

„Rolnik składa wniosek do gminy o szacowanie strat przez komisję, następnie gmina przesyła protokoły do urzędu wojewódzkiego celem dalszego procedowania. Urząd Wojewódzki opiera się na danych z IUNG Puławy. Jeżeli na mapie IUNG nie odnotowano suszy na danym terenie w części gminy, rolnikowi nie przysługuje pomoc. Powstaje pytanie, po co urzędy gminy powołują komisje, które szacują rzeczywiste szkody, kiedy ich praca jest weryfikowana przez dane z systemów IUNG, które nie są tak dokładne i nie odpowiadają rzeczywistemu stanowi upraw” – czytamy w wystąpieniu izb.

W ich ocenie, praca wielu osób idzie na marne – członkowie komisji, w tym przedstawiciele izb rolniczych, tracą czas, ponoszą koszty dojazdu i budzą nadzieje rolników na uzyskanie pomocy.

Biorąc to wszystko pod uwagę, Zarząd KRIR zwrócił się do resortu rolnictwa o „usunięcie niespójności w procedurze kwalifikowania obszarów do występowania suszy”.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!