Copy LinkXFacebookShare

Kradzieże bydła. Złodzieje zaatakowali gospodarza

kradzieże bydła, złodzieje bydła
U mężczyzn zatrzymanych do sprawy kradzieży bydła policjanci znaleźli m.in. kominiarki, broń palną i naboje oraz scyzoryk, którym jeden z nich miał grozić pokrzywdzonemu rolnikowi. Fot. KMP Białystok

Pięciu mężczyzn podejrzanych o kradzieże bydła zatrzymali policjanci. Według ustaleń, w wyniku ich przestępczej działalności rolnicy mieli stracić zwierzęta warte łącznie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ponadto w jednym przypadku doszło do ataku na gospodarza. Cała piątka usłyszała zarzuty.

Sprawa swoje początki ma w końcówce października ub.r. Pewnej nocy stróże prawa otrzymali zgłoszenie o pobiciu i kradzieży bydła z łąki w gminie Łapy (pow. białostocki, woj. podlaskie). Szybko okazało się, że nie był to pierwszy taki czyn. Bowiem dzień wcześniej sprawcy z tej samej łąki ukradli braciom prowadzącym gospodarstwo rolne dwie jałówki. Jednak pokrzywdzeni nie zgłosili tego faktu, gdyż postanowili sami złapać rabusiów.

Atak na gospodarza – musiał leżeć na ziemi do odjazdu złodziei

Jeden z gospodarzy po zmierzchu, sprawdzając czy bydło jest bezpieczne na łące, zauważył w oddali samochód jadący polną drogą. Wydało mu się to podejrzane, gdyż droga ta była mało uczęszczana. Po chwili zauważył także, że doszło prawdopodobnie do kradzieży bydła. Bo w jego pasącym się na łące stadzie brakowało dwóch byków. Dlatego natychmiast zaalarmował o tym brata będącego w domu, który od razu przeszedł na łąkę. Rozdzielili się – jeden brat pojechał rowerem w kierunku drogi, gdzie widział podejrzany samochód. Natomiast drugi szukał zaginionych byków na pastwisku.

„72-latek, jadąc rowerem, zauważył w oddali trzech zamaskowanych mężczyzn stojących przy samochodzie i byki przywiązane do drzewa. Zaświecił latarką w ich stronę. Widząc to, mężczyźni podbiegli do niego i zaatakowali. Jeden z agresorów kazał leżeć mu na ziemi, dopóki nie odjadą. Po tym mężczyźni uciekli” – brzmi relacja Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Wołanie o pomoc zaatakowanego seniora usłyszał jego brat. Od razu ruszył na pomoc. Jednak złodzieje zdążyli już odjechać.

Kradzieże bydła – policjanci wyłapali wszystkich podejrzanych

Pracujący nad sprawą śledczy ustalili, że podobne kradzieże bydła miały miejsce w gminie Poświętne oraz w gminie Bielsk Podlaski. Łącznie odnotowali 5 takich kradzieży, gdzie łupem złodziei padło 7 sztuk bydła o wartości blisko 60 tysięcy złotych. Dodatkowo stwierdzili jeszcze 2 usiłowania kradzieży.

W wyniku podjętych czynności funkcjonariusze ustalili, że za tym procederem stoi 5 mężczyzn. W rezultacie na początku grudnia zatrzymali 2 z nich: 40-latka i jego o 15 lat młodszego wspólnika. Podczas przeszukania znaleźli i zabezpieczyli kominiarki oraz samochody służące przy kradzieżach. Mimo że jedno z aut zostało już przemalowane na inny kolor i nie miało tablic rejestracyjnych. Co więcej, przy młodszym z mężczyzn policjanci znaleźli latarkę oraz scyzoryk, którym miał grozić pokrzywdzonemu rolnikowi.

Następnie w połowie lutego br. mundurowi zatrzymali kolejnego podejrzanego, 42-latka. U niego znaleźli broń palną, amunicję oraz przyrządy kłusownicze. Natomiast do ostatnich zatrzymań doszło pod koniec lutego. Wtedy w ręce śledczych wpadli 34- oraz 39-latek.

Zarzuty za kradzieże bydła, śledczy wciąż szukają zwierząt

Nadzorujący sprawę kradzieży bydła prokurator przedstawił mężczyznom zarzuty. 40- i 25-latek usłyszeli zarzuty kradzieży, usiłowania kradzieży oraz kradzieży rozbójniczej. Dodatkowo starszy z podejrzanych – w warunkach recydywy. Co więcej, sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec 40-latka 3-miesięczny areszt jako tzw. środek zapobiegawczy.

Pozostali mężczyźni również nie unikną odpowiedzialności. 42-latek usłyszał zarzuty paserstwa, kradzieży oraz usiłowania kradzieży rozbójniczej, 34-latek – zarzut kradzieży, natomiast 39-latek – zarzut usiłowania kradzieży.

Podsumowując, cała szajka trafi przed oblicze sądu. Tylko za kradzież rozbójniczą, zgodnie z kodeksem karnym, grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Zaś w warunkach recydywy ta kara może być zwiększona o połowę.

Jednak wciąż trwa poszukiwanie utraconego w wyniku kradzieży bydła. „Mundurowi nadal prowadzą czynności zmierzające do ustalenia, gdzie obecnie przebywają skradzione zwierzęta” – przekazała białostocka KMP.

Przeczytaj również: Wypadki przy obsłudze zwierząt – poturbowani przez byka i krowę.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!