Copy LinkXFacebookShare

Koronawirus a odstrzał sanitarny. Myśliwi muszą wychodzić w teren

Odstrzał sanitarny jest istotnym powodem do opuszczania domu – podkreśla Polski Związek Łowiecki w kontekście nowych przepisów ograniczających poruszanie się w związku z pandemią koronawirusa.

Związek czeka na odpowiedź ze strony rządowej na pytania, czy i w jaki sposób ograniczenia dotyczą także osób uczestniczących w odstrzale sanitarnym dzików i szacowaniu szkód w uprawach i płodach rolnych. To nie znaczy jednak, że pozostają w bezczynności.

"Do czasu zajęcia stanowiska rządu w sprawie możliwości wykonywania polowań i szacowania szkód łowieckich w związku z Rozporządzeniem ministra zdrowia z 24 marca 2020 r., wobec ogromnej liczby pytań, jakie do nas spływają informujemy, że odstrzał sanitarny, wspierający polskie rolnictwo, a zwłaszcza walkę z epidemią ASF, jest istotnym powodem do opuszczania domu" – czytamy w stanowisku PZŁ.

Jak w nim zaznaczono, obowiązek taki nakłada na łowczych między innymi specustawa w sprawie ASF, która została uchwalona w styczniu. Jednocześnie związek przypomina, że myśliwych obowiązują restrykcyjne reguły kontaktów międzyludzkich.

Chodzi szczególnie o nieprzebywanie w grupie powyżej dwóch osób i bioasekurację. Zalecane jest ponadto korzystanie z elektronicznych książek ewidencyjnych pobytu w łowisku, które ograniczają możliwość kontaktu z wirusem.

"Prowadzenie odstrzałów sanitarnych zawiera się w pojęciu prowadzenia działań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa powszechnego w przyszłości w rozumieniu ustawy z 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt" – podaje podstawę prawną takiego stanowiska PZŁ.

Zaznacza ponadto, że wyroki sądów administracyjnych wskazały, że w pewnych sytuacjach, takich jak prowadzenie akcji ratowniczej, bądź podejmowanie działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa powszechnego, konieczne jest wysunięcie na plan pierwszy ochrony ludzi i ich mienia.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!