Konie sprzedawane tylko na papierze

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
22-10-2020,9:25 Aktualizacja: 22-10-2020,9:30
A A A

Nie tylko tegoroczna aukcja Pride of Poland w Janowie Podlaskim kończy się skandalem. Identyczna sytuacja miała miejsce po zimowej aukcji - pisze czwartkowa "Rzeczpospolita".

Dziennik przypomina, że podczas Pride of Poland sprzedano dziesięć koni za łączną kwotę 1 mln 587 tys. euro, z czego aż 1 mln 250 tys. euro uzyskano za dziewięcioletnią klacz Perfinkę. Tyle że państwowa stadnina nie otrzymała pieniędzy za jej zakup bowiem arabska księżniczka nie chce zapłacić za konia.

stadnina w Janowie Podlaskim, hodowla koni arabskich, klacz alsa, Grzegorz Czochański

Tajemnicza sprzedaż Alsy. CBA sprawdza umowy zawarte w stadninie?

Państwowa stadnina tanio i w nietypowych okolicznościach pozbyła się klaczy Alsy, pretendentki do tytułu czempionki świata. "Stadnina Janów Podlaski to legendarna hodowla koni arabskich, która wskutek decyzji personalnych...

Według gazety Perfinkę próbuje się sprzedać "pod stołem" na podstawie umowy cesji praw na Al Jawza Stud (był to licytant poprzedzający ofertę najkorzystniejszą - dawał o 25 tys. euro mniej).

"Sprawa bulwersuje środowisko hodowców koni – 'cesji' za niezapłaconego, choć kupionego, konia nie przewiduje regulamin Pride of Poland" - czytamy.

"Rz" informuje ponadto, że podobnie zakończyła się zimowa aukcja koni na Służewcu w 2019 r., którą organizował Tomasz Chalimoniuk, pełnomocnik ministra rolnictwa ds. hodowli koni (jest również prezesem Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, organizatora tegorocznej aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim).

"Oficjalnie sprzedano 12 z 58 wystawionych koni za 362 tys. euro, w tym 240 tys. euro za klacz Adelitę ze stadniny w Janowie. (...) Problem w tym, że nikt za konie nie zapłacił" - podaje dziennik.

"Nie doszło do sfinalizowania umów sprzedaży koni wystawionych przez spółkę w zimowej aukcji. Jednocześnie, w wyniku ww. aukcji, została zawarta umowa dzierżawy klaczy (w 2020 r.) i z tego tytułu na konto stadniny wpłynęła kwota 75 000 euro" - czytamy dalej.

W ten sposób Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa odpowiedział na interpelację posła Jarosława Sachajko (PSL-Kukiz'15).
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj