Copy LinkXFacebookShare

Komisarz kontra hodowla przemysłowa. Rolników do niej nie trzeba

Pytają mnie co to jest hodowla przemysłowa. Otóż to taka hodowla, która chce produkować coraz więcej i taniej. Wczoraj ferma tysiąc świń, dzisiaj 5 tysięcy, jutro 10 tysięcy, pojutrze 100… Rolników do takiej hodowli nie trzeba. Nawet przeszkadzają – stwierdził Janusz Wojciechowski.

Tym samym poprzez twitterowe konto unijny komisarz do spraw rolnictwa przekazał kolejny ważny sygnał, w jakim kierunku ma zmierzać przyszła wspólna polityka rolna.

"Każdy ma prawo bronić intensywnych i wielkoprzemysłowych metod chowu zwierząt, ale niech przy tym nie mówi, że w ten sposób broni wsi i rolników. Wielkoprzemysłową hodowlą nie zajmują się rolnicy i nie rolnikom służą te metody. One służą eliminowaniu rolników z konkurencji" – stwierdził Wojciechowski.

Jak wyznał, martwi się, że rolników jest coraz mniej, ale szans na rynku to akurat nie zmniejsza. Jednocześnie zapewnił, że nie jest zagrożona promocja produktów rolnych z funduszy unijnych.

"Oczywiście ta dotycząca produkcji zgodnej z celami zielonego ładu, nie tej intensywnej, przemysłowej, bo to ona m.in. sprawia, że rolników jest coraz mniej" – wyjaśnił polityk.

Odniósł się także do kwestii zakazania na terenie Unii chowu klatkowego zwierząt, o czym szczególnie ostatnio zrobiło się bardzo głośno.

"Powiedziałem, że jestem za odchodzeniem od chowu klatkowego, silnie wspieranym z funduszy UE. Nie powiedziałem, że jestem za zakazem. Chów klatkowy jest częścią wyścigu na intensywność i masowość produkcji rolniczej, wyścigu dla większości rolników bardzo niebezpiecznego" – zaznaczył na koniec komisarz Wojciechowski.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!