Kołodziejczak: piłka jest po stronie Ukrainy. Albo chce się dogadać z Polską, albo wprowadzimy kolejne ograniczenia
rurpolskukr_fot._mrirw
W interesie Polski i Ukrainy jest współpraca w dziedzinie rolnictwa i przetwórstwa – wskazywali eksperci. Fot. MRiRW
Piłka jest po stronie Ukrainy, albo chce się dogadać z Polską, albo będziemy musieli wprowadzić kolejne ograniczenia w wwozie ukraińskich towarów – zapowiedział we wtorek wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak.
Wiceminister rolnictwa na antenie Polsat News pytany był m.in. o to, czy rząd rozważa wprowadzenie jednostronnego embarga na przywóz kolejnych towarów rolno-spożywczych z Ukrainy. Kołodziejczak przypomniał, że do Polski nie można importować pszenicy, kukurydzy, słonecznika i rzepaku.
Poinformował, że w środę minister Czesław Siekierski ma rozmawiać ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Mykołą Solskim. "Dzisiaj piłka po stronie Ukrainy. Albo chcą się z nami dogadać, albo będziemy musieli wprowadzać kolejne ograniczenia" – dodał Kołodziejczak.
Przedstawiciel MRiRW zapowiedział ponadto rozmowy z protestującymi rolnikami, które miałby się rozpocząć od przyszłego tygodnia.
We wtorek w całej Polsce odbyły się liczne protesty rolników, którzy blokowali m.in. drogi, trasy szybkiego ruchu, autostrady, a także przejścia graniczne z Ukrainą. Rolnicy sprzeciwią się napływowi ukraińskich towarów, a także polityce europejskiej związanej z tzw. Zielonym Ładem.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
