Copy LinkXFacebookShare

Kołodziejczak: nie potwierdziły się doniesienia, że ukraińskie zboże zostaje w Polsce

Nie potwierdziły się doniesienia, że mimo embarga ukraińskie zboże pozostaje w Polsce – powiedział we wtorek wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak. Zasugerował, że rolnicy powinni protestować na innej granicy, niekoniecznie ukraińskiej.

Wiceszef resortu rolnictwa w rozmowie z Polskim Radiem 24 oświadczył, że nie można mówić, iż w rolnictwie problemów nie ma, bo one są i "to jest fakt". Jego zdaniem to wina przede wszystkim poprzednich rządów, które problemów w rolnictwie nie rozwiązywały w sposób systemowy, tylko przyklejano "plaster na ranę".

Według Kołodziejczaka przyczyna powstania tej rany nie była poszukiwana i nie postawiono odpowiedniej diagnozy. "W tej chwili wykipiała Ukraina" – podkreślił.

Kołodziejczak zauważył, że obecnie zboże ukraińskie przez Polskę przemieszcza się tranzytem i nie jest importowane do kraju. "Ani pszenica, ani kukurydza, ani rzepak. Te produkty tutaj nie zostają" – podkreślił.

Przedstawiciel resortu przekazał, że w ciągu kilku ostatnich tygodni dostał kilka informacji o rzekomym rozładunku ukraińskich towarów w Polsce, które miały tylko przez nasz kraj przejechać. "Żadna z tych informacji się nie potwierdziła" – zaznaczył, choć jednocześnie zaapelował, by być wyczulonym na takie sytuacje i ewentualne nieprawidłowości zgłaszać.

Kołodziejczak zwrócił ponadto uwagę, że mimo dodatniego salda handlowego z Ukrainą, polski sektor rolny ma na tym stratę. "Mówimy o kwocie ok. 3,5 mld euro (bilans handlowy – PAP), a w rolnictwie mamy stratę 656 mln euro" – zaznaczył.

"Ja, gdybym dzisiaj protestował, zablokowałbym granicę drugą. Nie chcę tutaj nikomu podpowiadać, ale Polska wprowadziła embargo na produkty z Ukrainy, te które najbardziej nam doskwierają. Niemcy, widzimy też protesty w Niemczech i głosy od niemieckich rolników, że nie chcą tych produktów z Ukrainy, gdzie widać, że firmy bardzo dużo kupują z Polski, ale rząd nie wprowadził embarga na te produkty, które są uciążliwe i niemiecki rynek też został nam przez ukraińskie produkty odebrany (…)" – powiedział wiceminister.

Według niego powinny zostać wprowadzone kontyngenty na towary z Ukrainy, które wjeżdżają na teren Wspólnoty. Powinna zostać też udrożniona wysyłka ich poza UE. "Na tę chwilę dajemy sobie odbierać rynki zachodnioeuropejskie i to jest fakt" – podsumował.

We wtorek w całej Polsce odbyły się liczne protesty rolników, którzy blokowali m.in. drogi, trasy szybkiego ruchu, autostrady, a także przejścia graniczne z Ukrainą. Rolnicy sprzeciwią się napływowi ukraińskich towarów, a także polityce europejskiej związanej z tzw. Zielonym Ładem.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policja w gospodarstwie. Chodziło o utwardzenie podwórka

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?