Copy LinkXFacebookShare

Kołodziejczak chce, żeby rolnicy mogli legalnie pędzić bimber

Wśród spraw, o które chciałby zawalczyć w Sejmie – a może i w rządzie – Michał Kołodziejczak, znalazło się m.in. umożliwienie wytwarzania bimbru w gospodarstwach rolnych.

Lider Agrounii, który dostał się do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej, a którego nazwisko jest wymieniane w kontekście kandydatur na stanowisko ministra rolnictwa, o postulacie legalizacji pędzenia bimbru mówił w rozmowie z portalem wyborcza.biz. Nazwał ten trunek „ważnym elementem kulturowego krajobrazu” oraz „powodem do dumy”.

– Dawniej tzw. księżycówka była ważnym elementem naszego kulturowego krajobrazu, który kojarzył się z tajemnicą, przekraczaniem norm, wolnością od państwa. No i była powodem do dumy, tak jak nalewki, z których Polacy dawniej słynęli – stwierdził w wywiadzie Michał Kołodziejczak.

Bezpieczne ilości na własny użytek

Jak dodawał, jest za uwolnieniem prawa do produkcji bimbru na własne potrzeby, ale „oczywiście na zdrowych zasadach”.

– Tylko bezpieczne ilości i – jak jeszcze raz podkreślam – na własny użytek – podkreślał.

Zaznaczał, że prawo do pędzenia bimbru można uznać również za swoisty symbol wolności i podmiotowości, którą mogli cieszyć się niegdyś rolnicy, jednocześnie wskazując, że w ostatnich latach takie swobody były obywatelom odbierane.

– Chodzi też o pewien rodzaj wolności – robienia u siebie w gospodarstwie, co kto chce. To jest podmiotowość dla rolnika. A ona w ostatnim czasie była Polakom zabierana, nawet w bardzo podstawowych rzeczach. Jestem więc za tym, by w zakresie alkoholu na własny użytek uwolnić rolników – przekonywał Kołodziejczak.

„Autorski pomysł, który PiS ukradł”

Wśród innych postulatów wymieniał np. wprowadzenie tzw. polskiej półki, by zapewnić lokalnym producentom miejsce w marketach. Przed wyborami Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło tego typu program, nazywając go „Lokalną półką”. Lider Agrounii w rozmowie z portalem zapewniał, że był to jego „autorski pomysł, który PiS po prostu ukradł”.

Kołodziejczak chciałby nawet pójść dalej i ustawowo nakazać, by 51 proc. strategicznych produktów żywnościowych (jak mięso, jaja, warzywa, owoce) sprzedawanych przez sklepy pochodziło z polskiej produkcji. Do tego postuluje wprowadzenie przepisów, które będą miały wpływ na handel i dotrzymywanie terminów płatności dla rolników za ich produkty.

Szef Agrounii zapowiedział walkę, aby jego postulaty zostały zawarte w umowie koalicyjnej.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu