Kolejne wypadki na wsi. Dzieci wśród ofiar
praca_gospodarstwo_602813dc
Korzystając z pomocy małoletnich w gospodarstwie, należy powierzać im takie zadania, które będą mogły wykonać i nie będą stanowiły zagrożenia dla życia i zdrowia. Foto_Okręgowy Inspektorat Pracy we Wrocłąwiu
Prace na polach czy te gospodarcze w obejściu nie wybaczają błędów. A najbardziej narażeni na ich popełnianie mogą być seniorzy oraz dzieci i młodzież. Czasem takie wypadki kończą się tragicznie.
Tak było w Gorzycach na Podkarpaciu, gdzie w pomieszczeniu gospodarczym na jednej z posesji 70-letni mężczyzna został przygnieciony przez ciągnik rolniczy. Jak wstępnie ustalili policjanci z komendy w Jaśle, senior najprawdopodobniej uruchomił traktor przy jednocześnie włączonym biegu, po czym został wciągnięty pod koła pojazdu. W wyniku doznanych obrażeń zmarł.
"Okoliczności tego zdarzenia będą wyjaśniane w toku prowadzonego postępowania" – zapewniła jasielska komenda.
Tragicznie potoczyły się wakacje także dla 14-letniego chłopca, mieszkańca powiatu chojnickiego (woj. pomorskie), wypoczywającego u rodziny w gminie Człuchów. Został porażony prądem.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, że chłopiec mył jakąś maszynę rolniczą. W pewnym momencie doszło do porażenia prądem. Był nieprzytomny, gdy zabierało go pogotowie. Później przetransportowano go śmigłowcem do Bydgoszczy – powiedziała "Dziennikowi Bałtyckiemu" Alicja Ceitel z człuchowskiej policji.
Policjanci z Radzynia Podlaskiego (Lubelskie) ustalają okoliczności wypadku, do którego doszło kilkanaście dni temu w miejscowości Wohyń. Kierujący ciągnikiem rolniczym 14-latek (prawdopodobnie w wyniku nieudzielenia pierwszeństwa przejazdu) doprowadził do zderzenia z samochodem osobowym marki audi.
W wyniku uderzenia ciągnik przewrócił się, natomiast kierujący nim 14-latek doznał obrażeń ciała i przewieziony został do szpitala. Jak ustalili funkcjonariusze, w chwili zdarzenia kierujący ciągnikiem rolniczym na błotniku przewoził swojego 13-letniego brata, który również trafił do szpitala. Kierowca osobówki nie odniósł żadnych obrażeń, natomiast podróżujący z nim pasażerowie, tj. 5-letni chłopczyk oraz 46-lenia i 77-letnia kobieta z obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala. Będący na miejscu policjanci ustalili, że kierujący byli trzeźwi.
Niestety, wypadków z udziałem małoletnich w czasie letnich miesięcy jest sporo (oczywiście nie tylko w rolnictwie). Na pediatrycznym Oddziale Urazowo-Ortopedycznym Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, w wakacje, liczba pacjentów wzrasta – jak szacuje kierownik Piotr Zając – o około 1/3.
Trafiają tam dzieci z pełnym przekrojem urazów. Bardzo wielu pacjentów urazowych trafia latem także do Kliniki Chirurgii Dziecięcej, Urologii i Traumatologii WSzZ. "Dzieci, po różnego rodzaju wypadkach, zajmują nawet połowę z 40 łóżek" – podaje szpital.
Żeby takich sytuacji uniknąć, trzeba korzystające z letniej laby dzieci i młodzież otoczyć opieką. Na wsiach to szczególnie ważne, mimo czasu natężonych prac polowych. Korzystając z pomocy małoletnich w gospodarstwie, należy powierzać im takie zadania, które będą mogły wykonać i nie będą stanowiły zagrożenia dla życia i zdrowia.
A już na pewno nie wolno dopuszczać ich do obsługi rolniczych maszyn, co niestety nadal jest częstą praktyką. Ostatnio wieluńscy (woj. łódzkie) policjanci w miejscowość Huby zwrócili uwagę na młody wygląd kierującego ciągnikiem rolniczym z przypiętą do pojazdu deszczownią.
"Okazało się, że traktorem kierował 16-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego, który nie posiadał uprawnień. W pojeździe jako pasażer znajdował się również 23-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego. Z ustaleń policjantów wynika, że nieletni pomagał przy wykonywaniu prac polowych u ojca 23-latka. Za dopuszczenie do prowadzenia pojazdem przez osobę niemającą wymaganych uprawnień 23-latek został ukarany mandatem w wysokości 300 zł. Nieletni z kolei za popełnione wykroczenie odpowie przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich" – relacjonują mundurowi z komendy w Wieluniu.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
