Kolejne krowy „morsowały”. Z Narwi wyciągali je strażacy
krowy_narew
Pogłowie bydła w czerwcu 2015 roku według danych GUS wyniosło 5960 tys. szt. i było o 39,6 tys. szt. wyższe niż przed rokiem, zaś w porównaniu do stanu z grudnia 2014 r. wyższe o 299,7 tys. szt. – czyli o 5,3%.
Pokrywa lodowa na zbiornikach i ciekach wodnych jest bardzo krucha. Nie wytrzymała ciężaru krów, które wpadły do Narwi.
Do zwierząt, które nie mogły wydostać się z lodowatej wody, strażacy wyjeżdżali ostatnio w wielu regionach Polski. Niestety, nie wszystkie takie kąpiele zakończyły się szczęśliwie i w niektórych przypadkach zwierzaki padły.
Do takiej akcji ratunkowej w Surażu (pow. białostocki, woj. podlaskie) wyruszyli strażacy z JRG w Łapach oraz OSP Suraż. Gdy dotarli na miejsce, zastali krowę i cielę w rzece, pod którymi zarwał się lód około 6 metrów od brzegu.
– Działania polegały na wyprowadzeniu bydła z wody poprzez wycięcie za pomocą piły mechanicznej w lodzie przerębli prowadzącej do brzegu. Wykorzystano też sanie lodowe i ubrania do pracy w wodzie. Ratownicy zabezpieczeni linkami asekuracyjnymi i ubrani w kapoki wykonali wycinkę oraz założyli linkę na rogi krowy. Następnie wyprowadzono krowę z rzeki, za którą samodzielnie podążało cielę. Bydło przekazano właścicielowi – relacjonuje st. kpt. Maciej Foryś z Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
