Kogut rolnika zakłócał ciszę sąsiadom. Co na to policja?

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Ewa Bąkowska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
21-09-2021,13:05 Aktualizacja: 21-09-2021,13:10
A A A

Policja zakończyła czynności w sprawie zakłócania ciszy nocnej przez koguta. Zdarzenie nie ma cech wykroczenia – podała st.asp. Agnieszka Zaworska, rzecznik prasowy jarocińskiej policji.

Małżonkowie z wielkopolskiego Roszkowa zawiadomili policję w Jarocinie o zakłócaniu ciszy nocnej przez koguta sąsiada, z którym graniczą ogrodzeniem od 7 lat. Najpierw zgłaszali swoje pretensje bezpośrednio sąsiadowi, który mieszka tam od 27 lat i od samego początku hoduje różne zwierzęta.

kontrole gospodarstw, PIORiN, Lubelska Izba Rolnicza, donosy na rolników

Inspekcja nasiliła kontrole gospodarstw. To efekt skarg i donosów

Według Lubelskiej Izby Rolniczej w gospodarstwach rośnie liczba kontroli ze strony Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin Nasiennictwa. Ma to być pokłosie skarg, które w ocenie LIR powinny być rozpatrywane tylko, jeśli są podpisane. Zarząd Izby...

- Sąsiad taki wykształcony jest, bo powiedział mi, że w Afganistanie był. Kazał mi zrobić coś z kogutem, bo jego żona nie może spać - powiedział 61-letni rolnik Zenon Szeps. Tłumaczył, że koguta uciszyć nie może, bo w kurniku upał i latem trzeba okna otwierać. - Powiedziałem, że jak się zrobi chłodniej na dworze, to żona koguta już nie będzie słyszeć - miał poinformować gospodarz.

Kilka dni później do drzwi rolnika ponownie zapukał sąsiad. - Tym razem kazał koguta na rosół sobie sprawić. Dał mi trzy dni na zlikwidowanie kurnika - powiedział hodowca. Nie uczynił tego, więc sprawa trafiła na policję.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie, że kogut zakłóca w nocy wypoczynek; że każdej nocy o godzinie 3 zaczynia piać, co powoduje przerwanie snu domowników - podała Zaworska.

Zawiadomienie zostało przyjęte i policja przesłuchała strony sporu. Na miejsce zdarzenia przyjechał dzielnicowy, który obejrzał kurnik i wypytał okolicznych sąsiadów na temat zakłócania ciszy nocnej przez koguta. - Ostatecznie odmówiliśmy wszczęcia postępowania ze względu na brak cech wykroczenia - wyjaśniła rzecznik policji.

- Nikt nie miał pretensji, poza tym jednym małżeństwem - skomentował p. Zenon. Dodał, by jego sąsiedzi wzięli sobie do serca radę Jana Ardanowskiego, byłego ministra rolnictwa. - Kiedyś powiedział, że zanim mieszczuchy przeprowadzą się na wieś powinni wiedzieć, że tam żyją zwierzęta i pracują maszyny rolnicze, które mogą im przeszkadzać - dodał gospodarz.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj